Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarzy - tylko PGE Turów i Śląsk bez porażki

Wicemistrz Polski Stelmet Zielona Góra wygrał z niepokonanym do tej pory AZS Koszalin 91:79 w meczu czwartej kolejki ekstraklasy koszykarzy. Komplet zwycięstw mają już tylko mistrz Polski PGE Turów Zgorzelec i Śląsk Wrocław, który rewelacyjnie rozpoczął sezon.

W Zielonej Górze dodatkowym smaczkiem meczu był pojedynek dwóch amerykańskich gwiazd polskiej ligi Quintona Hosleya ze Stelmetu i Qyntela Woodsa z AZS. Ostatecznie z sukcesu cieszył się ten pierwszy. Grając bardziej zespołowo, zdobył 16 punktów, miał po pięć zbiórek i asyst. Woods odnotował double-double - 24 punkty i 15 zbiórek. Lider strzelców Tauron Basket Ligi Steve Burtt uzyskał dla gospodarzy 19 pkt i sześć zbiórek. O ich wygranej zadecydowała defensywa i zwycięska druga kwarta 25:9.

Reklama

Śląsk po emocjonującym do końca spotkaniu pokonał w Słupsku Energę Czarnych 67:63. Do wygranej poprowadzili wrocławian, którzy mieli wyraźna przewagę pod tablicami (43:33) Amerykanie Denis Ikovlev - 16 pkt, Lawrence Kinnard - 11 pkt i 10 zbiórek oraz były koszykarz Czarnych Litwin Mantas Cesnauskis. Ten ostatni, mający także polskie obywatelstwo, uzyskał 10 punktów, w tym decydujące na 45 sekund przed końcem spotkania, gdy jego zespół prowadził 59:57. Wśród gospodarzy najskuteczniejszy był amerykański rozgrywający William Franklin - 15 pkt.

Mistrzowie Polski zdobyli Toruń jako pierwsza drużyna w tym sezonie, pokonując ekipę Polskiego Cukru 80:70 po zaciętym spotkaniu. Kluczowymi zawodnikami PGE Turów byli Michał Chyliński, który zdobył 17 punktów, miał trzy zbiórki i cztery asysty oraz Damian Kulig z double-double - 15 pkt, 11 zbiórek i trzema blokami. Niemal połowę, bo aż 34, punktów dla gospodarzy uzyskał Amerykanin LaMarshall Corbett.

Pierwsze zwycięstwo w Tauron Basket Lidze odnieśli koszykarze beniaminka MKS Dąbrowa Górnicza, którzy pokonali w Tarnobrzegu Jezioro Tarnobrzeg 109:101. Gospodarzom, którzy są jednym z dwóch zespołów bez wygranej, nie pomogła forma 22-latka Kacpra Młynarskiego - 28 punktów, pięć zbiórek i cztery asysty.

Czwartej z rzędu porażki doznał także piąty zespół minionego sezonu Anwil Włocławek, który na własnym parkiecie uległ zespołowi King Wilki Morskie Szczecin 71:74. Gospodarze mieli przewagę pod tablicami 38:29, ale nie potrafili jej wykorzystać. To pierwszy sukces beniaminka ze Szczecina prowadzonego przez byłych szkoleniowców reprezentacji Polski - kobiet Krzysztofa Koziorowicza i mężczyzn Tadeusza Aleksandrowicza w roli asystenta. Nad szkoleniowcem Anwilu Mariuszem Niedbalskim powoli zbierają się czarne chmury.

W derbach Trójmiasta Asseco Gdynia pokonał w Sopocie brązowego medalistę ubiegłego sezonu Trefl 77:65, mając najlepszego zawodnika w amerykańskim rozgrywającym A.J. Waltonie, który uzyskał 23 punkty, miał pięć asyst i trzy zbiórki. To trzecia porażka zespołu trenera Dariusa Maskoliunasa, który nie potrafi znaleźć wytłumaczenia postawy podopiecznych: "Na pewno nie gramy tak, jak trenujemy i tak, jak ustalamy w przedmeczowych założeniach. Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego chłopaki popełniają tak banalne błędy i gubią się w najprostszych sytuacjach" - powiedział.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje