Reklama

Reklama

​Ekstraklasa koszykarzy. Słodki sukces Rosy w Toruniu

Koszykarze Rosy Radom pokonali w Toruniu Polskim Cukier 76:62 w najciekawszym spotkaniu 15. kolejki ekstraklasy. O ich ósmym sukcesie z rzędu zadecydowała czwarta kwarta, którą wygrali 24:10.

Tym samym podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego zapewnili sobie, jako druga drużyna w tabeli Tauron Basket Ligi po 15. kolejkach, rozstawienie przed wtorkowym losowaniem par 1/4 finału Pucharu Polski.

Reklama

W takiej samej roli do losowania przystąpią mistrz Polski Stelmet BC Zielona Góra, trzecia ekipa Anwil Włocławek oraz gospodarz pucharowego turnieju MKS Dąbrowa Górnicza. Ich rywalami będą dolosowane drużyny z miejsc 4-7 w tabeli (biorąc pod uwagę procent zwycięstw): Polski Cukier, Energa Czarni Słupsk, Asseco Gdynia i Polfarmex Kutno.

Kluczem do zwycięstwa Rosy była defensywa - jej koszykarze wymusili na rywalach aż 23 straty. Torunianie przegrali po raz piąty w sezonie i drugi na własnym parkiecie (ostatni raz z Asseco Gdynia 25 października 79:83). Liderem radomian był Amerykanin C.J. Harris (19 pkt), ale w końcówce ważne punkty zdobywali też Michał Sokołowski i rozgrywający najlepszy mecz w sezonie Łukasz Bonarek. Po rzutach wolnych tego ostatniego Rosa uzyskała najwyższe prowadzenie w spotkaniu 67:56 na cztery minuty przed ostatnią syreną.

W tabeli prowadzi Stelmet BC Zielona Góra, który na własnym parkiecie pokonał MKS Dąbrowa Górnicza 93:77. Wynik nie oddaje dobrej postawy przyjezdnych, którzy potrafili +postawić się+ mistrzom Polski. Była to 13. wygrana zespołu słoweńskiego szkoleniowca Saso Filipovskiego.

Wicemistrz Polski PGE Turów Zgorzelec potrzebował aż dogrywki, by w Sopocie pokonać Trefl 81:77. W normalnym czasie gry bliżej sukcesu byli gospodarze, ale Daniel Dillon doprowadził rzutami wolnymi wykonywanymi na sześć sekund przed końcem do dogrywki (72:72). W niej więcej doświadczenia i spokoju wykazali zgorzelczanie. Po 25 pkt uzyskali dla swoich ekip Dillon oraz Piotr Śmigielski z Trefla.

11. raz z rzędu przegrał Śląsk Wrocław, tym razem w Stargardzie Gdańskim 63:78 z Polpharmą, doskonale spisującą się pod wodzą litewskiego szkoleniowca Mindaugasa Budzinauskasa. To był pojedynek amerykańskich środkowych - 14 punktów i 12 zbiórek dla gospodarzy uzyskał Damien Kinloch, zaś w Śląsku najlepszy był Jarvis Williams - 21 pkt i 17 zbiórek. Polpharma wygrała czwarty raz z rzędu.

W poniedziałek na zakończenie 15. kolejki dojdzie do ciekawie zapowiadających się derbów Pomorza - Energa Czarni Słupsk zmierzy się z AZS Koszalin.

Dowiedz się więcej na temat: koszykarska ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL