Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarzy: Polski Cukier Toruń - Anwil Włocławek 78:89 w finale

Koszykarze Polskiego Cukru Toruń przegrali u siebie z Anwilem Włocławek 78:89 (19:27, 23:19, 18:29, 18:14) w drugim meczu finałowym o mistrzostwo Polski i w rywalizacji play-off do czterech zwycięstw jest 1-1. Kolejne spotkanie we wtorek we Włocławku.

Pierwszą połowę wygrali goście. Prowadzili w jej trakcie nawet różnicą 15 punktów (40:25), ale po celnym rzucie Krzysztofa Sulimy "za trzy" w ostatniej sekundzie drugiej kwarty koszykarze obu drużyn schodzili do szatni przy stanie 46:42 dla Anwilu. W jego szeregach po raz kolejny dobrze prezentowało się trio: Ivan Almeida, Aaron Broussard, Walerij Lichodiej. Wśród gospodarzy za pierwsze 20 minut można wyróżnić Damiana Kuliga i Bartosza Diduszko.

Wszystko, co najciekawsze w drugim meczu finałowym, zdarzyło się jednak po przerwie. W niej Anwil dominował niepodzielnie. Zespół trenera Igora Miliczicia był lepszy w każdym elemencie. Lepiej dzielił się piłką, trafiał więcej rzutów z dystansu, a także szczelniej bronił. Wspomagani przez bardzo liczną grupę kibiców z Włocławka zawodnicy Anwilu wyglądali na pewnych siebie, grali z poświęceniem i determinacją.

Reklama

Polski Cukier w niczym nie przypominał natomiast zespołu, który do soboty nie przegrał w tegorocznym play-off ani jednego spotkania. Gospodarze odnotowali sporo niewymuszonych strat, a do tego przestrzelili wiele rzutów z dystansu z czystych pozycji. Po raz kolejny w finałowej rywalizacji słabo zagrał rozgrywający Robert Lowery. Pierwszy raz od dawna słabiej spisał się też reprezentant kraju Aaron Cel, który zdobył tylko cztery punkty. W zespole prowadzonym przez Dejana Mihevca w zasadzie tylko Diduszko dotrzymywał kroku rywalom - uzyskał 18 punktów, a także nieźle bronił.

Najskuteczniejsi w zespole z Włocławka byli Ivan Almeida - 18 punktów i Jarosław Zyskowski - 15. O jeden punkt mniej zdobyli Lichodiej i Michał Michalak.

Kolejny mecz rozegrany zostanie we wtorek we Włocławku. Anwil może martwić kontuzja Michała Ignerskiego, która wyglądała poważnie, a już teraz pod nieobecność zmagającego się z urazem Josipa Sobina pole manewru pod koszem w drużynie obrońców tytułu było ograniczone, choć w sobotnim spotkaniu przewaga torunian pod tablicami nie była widoczna.

Polski Cukier Toruń - Anwil Włocławek 78:89 (19:27, 23:19, 18:29, 18:14)

Polski Cukier: Bartosz Diduszko 18, Damian Kulig 9, Krzysztof Sulima 8, Łukasz Wiśniewski 8, Robert Lowery 8, Karol Gruszecki 7, Cheikh Mbodj 7, Tomasz Śnieg 6, Aaron Cel 4, Michael Umeh 3,

Anwil: Ivan Almeida 18, Jarosław Zyskowski 15, Walerij Lichodiej 14, Michał Michalak 14, Szymon Szewczyk 9, Aaron Broussard 8, Chase Simon 5, Michał Ignerski 4, Kamil Łączyński 2, Aleksander Czyż 0, Igor Wadowski 0.

Stan rywalizacji play-off (do czterech zwycięstw) 1-1. Trzeci mecz we wtorek we Włocławku o godzinie 18.

Dowiedz się więcej na temat: Polski Cukier Toruń | anwil włocławek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje