Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarzy - ciężka przeprawa Stelmetu

W najciekawszym meczu 10. kolejki ekstraklasy koszykarzy, w rywalizacji beniaminków Polski Cukier przegrał w Toruniu z King Wilki Morskie 87:90. W poniedziałek w spotkaniu na szczycie PGE Turów Zgorzelec zmierzy się z rewelacją sezonu Śląskiem Wrocław.

Zgorzelczanie mają komplet zwycięstw, a wrocławianie przegrali tylko raz.

Reklama

W Toruniu mecz był bardzo zacięty, a prowadzenie zmieniało się kilka razy. Spotkanie rozstrzygnęło się w ostatniej minucie. Na 51 sekund przed końcem, po rzucie Pawła Kikowskiego z Wilków Morskich za trzy punkty, był siódmy remis 87:87. Po czasie wziętym przez szkoleniowca torunian Miliji Bogicevica lider zespołu LaMarshall Corbett najpierw został zablokowany przez najlepszego w szczecińskim zespole Darrella Harrisa, a następnie nie trafił za trzy punkty.

W rewanżu koszykarze zespołu King przeprowadzili kluczową akcję meczu, a za trzy punkty z wyskoku trafił Portorykańczyk Mike Rosari, gdy zegar wskazywał osiem sekund do końca. Zawodnicy Polskiego Cukru nie zdołali już oddać celnego rzutu.

Najwięcej punktów uzyskał dla gospodarzy Corbett - 23, miał także cztery zbiórki i sześć asyst. Wśród Wilków Morskich double-double zapisał w statystykach amerykański środkowy Harris - 16 pkt i 13 zbiórek, a najwięcej punktów zdobył Rosario - 22.

Wicemistrz kraju Stelmet Zielona Góra musiał rzucić na szale wszystkie swoje siły, by pokonać w Tarnobrzegu Siarkę 90:87. Zielonogórzanie, występujący bez jednego z liderów Steve'a Burtta, który otrzymał propozycję z Fuenlabrady i przeniósł się do ligi hiszpańskiej, przegrywali do przerwy 37:54. W drugiej połowie akcje Amerykanina Quintona Hosleya i Aarona Cela pozwoliły podopiecznym słoweńskiego trenera Saso Filipovskiego nie tylko wyrównać, ale i uzyskać minimalną przewagę. Hosley uzyskał w całym spotkaniu 22 punkty, a Cel o "oczko" mniej, myląc się tylko raz w 11 oddanych rzutach z gry.

Zawodnicy Anwilu Włocławek po raz pierwszy w sezonie cieszyli się z drugiego z rzędu zwycięstwa. Tym razem pokonali Energę Czarnych Słupsk 76:70. Przesądziła o tym gra włoskiego środkowego Andrei Crosarioli - uzyskał 20 pkt, miał pięć zbiórek, trzy bloki i dwie asysty. Słupczanom nie pomogło double-double Callistusa Eziukwu. Nigeryjczyk zdobył 10 punktów i zebrał 12 piłek z tablic.

AZS Koszalin bez gwiazdy, chorego Qyntela Woodsa oraz innego czołowego koszykarza Chorwata Gorana Vrbanca, rozgromił na wyjeździe Polpharmę Starogard Gd. 90:72. Do zwycięstwa poprowadził Szymon Szewczyk, który zdobył 25 punktów i miał dziewięć zbiórek. Amerykanin Devon Austin +dodał+ dla akademików 22 punkty. W zespole AZS zadebiutował w tym sezonie rozgrywający reprezentacji Krzysztof Szubarga, który wrócił na parkiet po długiej rehabilitacji po operacji kręgosłupa. Grał 22 minuty, zdobył cztery punkty, miał sześć asyst i dwa przechwyty. W drużynie Polpharmy Evan Ravenel uzyskał 16 punktów i siedem zbiórek. Była to trzecia z rzędu porażka "Kociewskich Diabłów".

Jeszcze gorszą passę ma były dziewięciokrotny mistrz Polski Asseco Gdynia, który tak dobrze rozpoczął sezon. Tym razem przegrał po raz piąty z rzędu - w Radomiu z Rosą 72:80. Dla gospodarzy najwięcej punktów - 17 uzyskał Kamil Łączyński, który miał także cztery asysty i trzy zbiórki. Wśród gdynian najskuteczniejszym był Amerykanin A. J. Walton - 21 pkt.


Dowiedz się więcej na temat: Tauron Basket Liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje