Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarzy: AZS pokonał kolejnego faworyta

Po raz drugi z rzędu koszykarze AZS Koszalin pokonali faworyta. Przed tygodniem ograli mistrza Polski (96:82), a w sobotę byli lepsi od srebrnego medalisty Trefla Sopot - 88:86. Decydujące punkty zdobył na 12 s przed końcem Robert Skibniewski.

Sopocianie mieli przewagę tylko na początku spotkania, wygrywali nawet 30:15. Później podopieczni chorwackiego trenera Teo Cizmica nie tylko odrobili straty, ale uzyskali prowadzenie (42:40). W czwartej kwarcie najbardziej wyrównanej i zaciętej prowadzenie zmieniało się niemalże po każdej akcji.

Na minutę i cztery sekundy przed końcową syreną był remis 86:86. Do sukcesu poprowadzili akademików Skibniewski, który miał 11 pkt i pięć asyst oraz Amerykanin Michael Kuebler, zdobywca 14 pkt. Najwięcej w ekipie Trefla uzyskał Amerykanin Frank Turner - 19 pkt.

Reklama

"Nie popadamy w hurra optymizm. To dopiero trzy mecze na własnym parkiecie. Cieszymy się ze zwycięstw, ale wiemy, że potrzebujemy czasu i cierpliwości, choć to dwie rzeczy, o których w polskiej koszykówce się nigdy nie pamięta. Mamy nowy zespół z nowym trenerem, trzeba czasu, by zintegrować grupę. Kluczem do wygranych była wiara we własne możliwości, w to, że mecz trwa 40 minut oraz to, że każdy zawodnik ufa koledze. Dobra organizacja w klubie, wypłaty na czas, doping kibiców budują atmosferę i dają komfort graczom. Możemy się skupić wyłącznie na pracy" - powiedział rozgrywający AZS i reprezentacji Robert Skibniewski.

W ostatnim meczu 3. kolejki, w niedzielę wieczorem mistrz Asseco wygrał na wyjeździe z Kotwicą w Kołobrzegu 72:54. Najwięcej punktów dla mistrza Polski uzyskali kadrowicze - Łukasz Koszarek - 15 i Adam Hrycaniuk - 12.

Komplet zwycięstw mają koszykarze PGE Turowa Zgorzelec, którzy w piątek wygrali z Anwilem Włocławek 75:64, oraz Stelmetu Zielona Góra. Zielonogórzanie byli w niedzielę lepsi od niepokonanego do tej pory zespołu Jeziora Tarnobrzeg 92:84. Najlepszymi zawodnikami gospodarzy byli portorykański rozgrywający Walter Hodge - 25 pkt i osiem zbiórek oraz amerykański skrzydłowy Quinton Hosley, który był blisko uzyskania triple-double - miał 14 punktów, 9 zbiórek i 9 asyst.

Bez zwycięstwa pozostają drużyny beniaminków, które przegrały tym razem na własnych parkietach oraz Kotwica. Start Gdynia uległ po dogrywce Polpharmie Starogard Gd. 69:71, a Rosa Radom musiała uznać wyższość Energi Czarnych Słupsk (84:94). Aż pięciu koszykarzy ze Słupska zdobyło ponad 10 pkt, a najskuteczniejszym był Amerykanin Levi Knutson - 18 pkt.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Skibniewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje