Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarzy: Asseco postraszyło mistrza

W najciekawszym meczu 9. kolejki ekstraklasy koszykarzy obrońca tytułu Stelmet Zielona Góra pokonał 9-krotnego mistrza Polski Asseco Gdynia 71:70. Łukasz Koszarek zdobył dla zwycięzców 11 pkt, miał 10 asyst oraz siedem zbiórek.

Była to szósta z rzędu wygrana lidera tabeli Tauron Basket Ligi. Gdynianie walczyli z nim jak równy z równym i remisowali na dwie minuty przed końcem 67:67. Bezbłędny na linii rzutów wolnych był jednak reprezentant Polski Przemysław Zamojski, który zdobył cztery ostatnie punkty dla Stelmetu.

Reklama

Oprócz Koszarka, który miał połowę liczby asyst całej drużyny Stelmetu, po 11 punktów uzyskali Zamojski i Czarnogórzanin Vladimir Dragicevic. Najlepszym w ekipie z Gdyni był Rosjanin Fiodor Dmitriew  - 15 pkt i sześć zbiórek.

W derbach Pomorza AZS Koszalin pokonał wyżej notowaną Energę Czarnych Słupsk 78:67. W starciu dwóch słoweńskich szkoleniowców młodszy, Gaspern Okorn, okazał się lepszy od utytułowanego Andreja Urlepa. Akademicy mieli niesamowitą pierwsza połowę, w której popisali się wysoką, 68-procentową skutecznością rzutów za dwa punkty. Ich rywale w pierwszych 20 minutach trafili zaledwie 20 procent rzutów za dwa punkty. W 14. minucie gospodarze prowadzili 39:17. W drugiej połowie zawodnicy ze Słupska odrabiali mozolnie straty, ale zdołali jedynie zbliżyć się na różnicę siedmiu punktów (68:61).

Porażka w Koszalinie może mieć dla Czarnych dalsze konsekwencje, bowiem urazów stawów skokowych doznali dwaj podstawowi zawodnicy Roderick Trice i środkowy Garrett Stutz. Ten ostatni zszedł z boiska w 24. minucie i nie wrócił już na parkiet. Były zawodnik Czarnych, izraelski rozgrywający Oded Brandwein, mający polski paszport, był najskuteczniejszym graczem AZS - zdobył 18 pkt. Double-double dla gospodarzy uzyskał amerykański środkowy Raymond Sykes 13 pkt i 10 zbiórek. W ekipie Energi najskuteczniejszy był jego rodak Jordan Hulls - 22 pkt.

W środę imponującą serię pięciu wygranych z rzędu wicemistrza Polski PGE Turowa Zgorzelec przerwali koszykarze Śląska Wrocław. W Zgorzelcu po meczu walki pokonali PGE 70:69, a punkty na wagę zwycięstwa zdobył Danny Gibson na pięć sekund przed końcem. Amerykański rozgrywający był w tym spotkaniu niemalże bezbłędny - trafił pięć z pięciu rzutów za dwa punkty, sześć z siedmiu wolnych i jeden z dwóch zza linii 6,75 m. Zdobył w sumie 16 pkt, miał cztery asysty i trzy zbiórki. Gospodarze mieli jeszcze szanse na wyrównanie, ale obydwa rzuty wolne spudłował Damian Kulig. Wśród zgorzelczan najwięcej punktów uzyskali Łukasz Wiśniewski - 14 oraz Filip Dylewicz, który miał double-double - 11 pkt i 10 zbiórek.

Zmiana trenera w Polpharmie Starogard Gd., gdzie Mindaugasa Budzinauskasa zastąpił Tomasz Jankowski, nie pomogła ostatniej drużynie w tabeli. "Kociewskie Diabły" uległy wysoko z Tarnobrzegu drużynie Stabill Jezioro 80:107. Najskuteczniejszymi zawodnikami gospodarzy byli Chaisson Allen i Marcin Nowakowski. Amerykanin zdobył 30 punktów i miał siedem asyst, a polski rozgrywający zapisał w statystykach 24 punkty i 12 asyst, co oznacza wyrównanie ligowego rekordu w sezonie. Po 20 punktów dla Polpharmy uzyskali litewski rozgrywający Ovidijus Varanauskas i serbski środkowy Nikola Jeftic.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje