Reklama

Reklama

Anwil Włocławek może wycofać się z rozgrywek

Mimo złożonych pod koniec ubiegłego roku przez tytularnego sponsora koszykarzy z Włocławka deklaracji o dalszym finansowaniu zespołu do końca sezonu, przyszłość klubu stoi pod znakiem zapytania. Istnieje możliwość, że drużyna zostanie wycofana z rozgrywek.

Aktualną sytuację Anwilu Włocławek nakreślił, w stosownym oświadczeniu, prezes klubu Arkadiusz Lewandowski. Odniósł się w nim do pojawiających się w ostatnim czasie sygnałów, iż główny sponsor klubu, firma Anwil, ma przeznaczyć na zespół do końca tego sezonu zdecydowanie mniejsze środki, niż zakładano. Wszystko z uwagi na zmianę strategii firmy w kwestii inwestycji w marketing sportowy. Według nowych propozycji firmy, klub do końca czerwca br. miałby otrzymać na konto zaledwie 1 milion złotych. To może oznaczać wycofanie drużyny z rozgrywek.

Reklama

"W sytuacji, która nastąpiła, czyli drastycznej zmiany postawy firmy ANWIL S.A. i zmiany stanowiska dotyczącego poziomu finansowego zaangażowania Firmy występuje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, iż w okresie najbliższych miesięcy zmuszony będę do wycofania zespołu z rozgrywek ekstraklasy koszykarzy sezonu 2013/14 i ogłoszenia upadłości Spółki, co oznacza koniec profesjonalnej koszykówki we Włocławku w tym kształcie" - napisał w oświadczeniu Lewandowski.

Podkreślił, że tak radykalna zmiana finansowania klubu w trakcie sezonu nie daje możliwości szybkiego pozyskania nowych partnerów biznesowych, którzy zastąpiliby sponsora tytularnego. Tym bardziej, że przedsezonowe założenia finansowe klubu były tworzone głównie w oparciu o środki pochodzące z firmy Anwil.

Prezes klubu przypomniał, że firma zainwestowała ogromne środki w budowę silnej sportowej marki we Włocławku. Ta rewanżuje się znakomitym ekwiwalentem reklamowym, co potwierdzają raporty niezależnych ośrodków badawczych.

"Każda złotówka zainwestowana w reklamę poprzez koszykarską drużynę z Włocławka, zwracała się dotąd firmie ANWIL S.A. po sześciokroć" - napisał prezes klubu.

Zaapelował jednocześnie, wierząc, że sytuację można jeszcze odmienić, o podjęcie rozmów i poszukiwanie konsensusu.

"Mam nadzieję, że nie tylko utrzymanie, ale i rozwój we Włocławku drużyny koszykarskiej powinno być naszym wspólnym - klubu, sponsorów, miasta, kibiców - celem nadrzędnym" - zakończył swoje oświadczenie.

Przyszłość zespołu jest w tej chwili wielką niewiadomą. Mimo tych problemów koszykarze Anwilu Włocławek nadal świetnie radzą sobie w ekstraklasie. W sobotę pokonali na własnym parkiecie AZS Koszalin 75:70 i po 16. kolejkach zajmują czwartą pozycję w tabeli.


Dowiedz się więcej na temat: anwil włocławek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje