Reklama

Reklama

Widzew Łódź marzy o "ósemce"

Miejsce w czołowej ósemce Ford Germaz Ekstraklasy to wynik, który będzie ogromnym sukcesem Widzewa Łódź - uważa trener zespołu i jednocześnie prezes klubu Ryszard Andrzejczak.

- To niezwykle ciężkie zadanie, jednak jeśli uda się je zrealizować, to radość będzie ogromna. Tym bardziej, że pod względem finansowym na pewno jesteśmy poza ósemką - powiedział Andrzejczak.

Reklama

Jego zdaniem budżet widzewskiego klubu należy do najniższych w lidze. - Mniejszy mają chyba tylko Pabianice - powiedział Andrzejczak.

To głównie finanse sprawiły, że mimo wielu zmian w składzie Widzew nadal jest zespołem, w którym grają wyłącznie polskie zawodniczki.

W przerwie między rozgrywkami z zespołu odeszły: Barbara Głocka (Lider Pruszków), Paulina Misiek (Energa Toruń), Kamila Polit (ŁKS Łódź), Justyna Okulska (PTK Pabianice), Lucyna Kotonowicz (AZS Siedlce) i Kamila Trojanowska, która postanowiła zakończyć karierę i rozpocząć pracę zawodową.

Miejsce zwolnione przez ww. koszykarki zajęły: Aleksandra Dziwińska (ostatnio CCC Polkowice), Katarzyna Bednarczyk i Małgorzata Chomicka (obie Tęcza Leszno), Martyna Hylewska (PTK Pabianice) oraz Agnieszka Modelska (ŁKS Łódź).

- Nie mamy w kadrze reprezentantek kraju, ale mamy dziewczyny, które chcą coś udowodnić. Jestem przekonany, że będą gryzły parkiet, by pokazać, że potrafią grać w koszykówkę - wyjaśnił Andrzejczak.

Przed rozpoczęciem rozgrywek największym problemem sztabu szkoleniowego, w skład którego wchodzi również Elżbieta Nowak, była kontuzja liderki zespołu Aleksandry Pawlak.

- Miała miesiąc przerwy w kluczowym momencie okresu przygotowawczego. Teraz już ćwiczy z zespołem, ale widać u niej zaległości treningowe. Czterotygodniową przerwę miała również Dziwińska. Problemy zdrowotne nie ominęły też Hylewskiej - powiedział Andrzejczak.

Ligową rywalizację widzewianki rozpoczną 29 września wyjazdowym meczem z KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Generalnym sprawdzianem przed tym pojedynkiem był rozegrany w miniony weekend turniej im. Braci Wójcików. Nie był to jednak sprawdzian udany. Z trzech spotkań Widzew wygrał jedno - 65:50 z beniaminkiem ekstraklasy PTK Pabianice. Mecze z Liderem Pruszków i Artego Bydgoszcz zakończyły się natomiast wysokimi porażkami - 56:92 z Liderem i 61:81 z Artego.

- Te mecze pokazały, że czeka nas bardzo trudny sezon. Nie zamierzamy się jednak poddawać. W każdym meczu będziemy walczyć o jak najkorzystniejszy wynik i realizację naszego marzenia, czyli miejsca w ósemce - zakończył Andrzejczak.

Dowiedz się więcej na temat: Widzew Łód

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje