Reklama

Reklama

Nadieżda Orenburg - Wisła CanPack Kraków 67:61 w 9. kolejce Euroligi

Koszykarki Wisły CanPack Kraków przegrywając na wyjeździe z Nadieżdą Orenburg 61:67 (9:22, 20:18, 10:16, 22:11) w meczu 9. kolejki grupy B Euroligi poniosły ósmą porażkę i ich szanse na awans do play-offów Pucharu Europy stopniały.

Porażka "Białej Gwiazdy" mocno ograniczyła szanse krakowianek na zajęcie piątego lub szóstego miejsca, gwarantującego start w fazie play off Pucharu Europy.

Reklama

- Jeśli chcemy pozostać w walce o fazę play off Pucharu Europy, to musimy ten mecz wygrać - zapowiadał trener Wisły Krzysztof Szewczyk.

W poprzednim spotkaniu pomiędzy tymi zespołami w Krakowie "Biała Gwiazda" przegrała we własnej hali 58:63, więc można było liczyć na w miarę wyrównaną walkę. I rzeczywiście wiślaczki taką stoczyły, a o ich porażce przesądziły dwa okresy fatalny gry - w pierwszej i trzeciej kwarcie. Pościg w ostatniej części meczu okazał się spóźniony.

Po niespełna pięciu minutach krakowianki przegrywały 4:12. Potem, dzięki pięciu punktom zdobytym przez Leonor Rodriguez, przewaga rywalek stopniała - 9:12, ale już do końca kwarty trafiały tylko miejscowe. Szczególnie bolesna była "trójka" Jekateriny Fiedorenkowej, która wpadła do kosza równo z końcową syreną.

Drugą kwartę wiślaczki rozpoczęły bojowo. Bardzo dobrą zmianę dały Tamara Radocaj i Sonja Greinacher. To dzięki zdobytym, przez nie punktom w 15. minucie Nadieżda prowadziła 24:22. Potem jednak miejscowe odzyskały inicjatywę i szybko odbudowały przewagę wywalczoną w pierwszej fazie meczu. Na przerwę schodziły prowadząc 40:29.

Początek trzeciej kwarty był w wykonaniu wiślaczek koszmarny. Straciły kolejno 11 punktów, przewaga rywalek wzrosła do 22 punktów i wydawało się, że jest już po meczu. Krakowianki jednak nie poddały się. Rywalki przestały trafiać, a podopieczne trenera Szewczyka zaczęły systematycznie odrabiać straty. Pięć minut przed końcem - po "trójce" Rodriguez - było już tylko 56:51 dla Nadieżdy. Trener tego zespołu poprosił o czas, a potem akcję "2+1" przeprowadziła Ksenia Tichonienko. W odpowiedzi zza łuku trafiła Radocaj, ale za moment takim samym wyczynem popisała się Maria Czerepanowa.

Jednak 83 sekundy przed końcem było już tylko 64:62 dla Nadieżdy. Wisła mogła objąć prowadzenie, ale rzut z dystansu spudłowała Rodriguez, a Tichonienko zdobyła 2 punkty i jeszcze dodatkowo jeden z rzutu osobistego przyznanego za faul popełniony przez Giedre Labuckiene. Ta akcja ostatecznie rozwiała nadzieje wicemistrzyń Polski na zwycięstwo. Wynik spotkania, rzutami osobistymi, ustaliła Sandra Ygueravide, która w poprzednim sezonie grała w barwach "Białej Gwiazdy".

Następny mecz w Eurolidze Wisła zagra we własnej hali 3 stycznia z Perfumerías Avenida Salamanca.

Nadieżda Orenburg - Wisła CanPack Kraków 67:61 (22:9, 18:20, 16:10, 11:22)

Nadieżda: Sandra Ygueravide 15, Brionna Jones 10, Anastasija Sziłowa 8, Ksenia Tichonienko 8, Emma Cannon 7, Jekaterina Fiedorenkowa 7, Maria Czerepanowa 5, Anastasija Tocziłowa 3, Zhosselina Maiga 2, Jana Diegtjarskaja 2.

Wisła CanPack Kraków: Leonor Rodriguez 16, Tamara Radocaj 14, Giedre Labuckiene 8, Sonja Greinacher 7, Maurita Reid 7, Cheyenne Parker 5, Magdalena Ziętara 4.

Grupa B

Nadieżda Orenburg - Wisła CanPack Kraków    67:61

UMMC Jekaterynburg - Avenida Salamanka      60:50

Fenerbahce Stambuł - Famila Schio           83:77

Yakin Dogu Universitesi - BLMA Montpellier  81:61    

tabela

                        pkt  M   Z   P    kosze

1. Yakin Dogu           17   9   8   1   677:583

2. Fenerbahce Stambuł   16   9   7   2   633:604

3. UMMC Jekaterynburg   16   9   7   2   634:516

4. Famila Schio         14   9   5   4   589:558

5. Avenida Salamanka    14   9   5   4   534:491

6. Nadieżda Orenburg    11   9   2   7   558:616

7. Wisła CanPack Kraków 10   9   1   8   587:660   

8. BLMA Montpellier     10   9   1   8   502:686

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje