Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarek. Trener CCC Polkowice Karol Kowalewski: Szykujemy niespodzianki

Trener CCC Polkowice Karol Kowalewski przed półfinałem play off koszykarek z PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. stwierdził, że doskonale zna mocne strony rywalek. „Są bardzo silne pod koszami i szykujemy kilka niespodzianek, aby je zaskoczyć i zneutralizować w tej strefie” – dodał.

CCC gładko przeszło przez ćwierćfinał play off, gdzie pewnie pokonało DGT AZS Politechnikę Gdańską 3-0. Trener Kowalewski w rozmowie z PAP przyznał, że dopiero teraz zacznie się prawdziwa walka, gdzie nawet pojedyncza akcja może decydować o być albo nie być.

Reklama

"Czas półfinałów to czas, gdzie spotykają się najlepsze zespoły w całym sezonie. Tu już nie ma przypadkowych drużyn. My zmierzymy się z Gorzowem i nie ma co ukrywać, to bardzo silny przeciwnik. Od lat są w czołówce i w tym sezonie również udało im się zbudować mocny zespół. Na tym etapie sezonu każdy ma jakieś problemy, kontuzje, ale półfinały gwarantują, że każdy zagra z pełnym zaangażowaniem, energią, a kłopoty pójdą w zapomnienie" - dodał.

Obie ekipy mają za sobą już 23 mecze w tym sezonie, w tym dwa między sobą, doskonale się znają, ale według Kowalewskiego półfinały na pewno przyniosą nowe rozwiązania w grze.

"Myślę, że cały czas można jeszcze czymś zaskoczyć i na pewno Gorzów przygotowuje coś specjalnego na półfinały. My zresztą też. Wiemy, gdzie mają mocne akcenty, że są bardzo silni pod koszem. My jako ich przeciwnik musimy się mocno na tym skoncentrować, aby ograniczyć ich poczynania podkoszowe. Szykujemy kilka niespodzianek, aby zneutralizować Gorzów w tej strefie i liczę, że uda nam je ich zaskoczyć" - dodał.

W sezonie zasadniczym CCC zajęło drugie miejsce, a Gorzów był trzeci i dzięki temu Polkowice będą miały przewagę własnego boiska. Pierwsze dwa spotkania zostaną rozegrane na Dolnym Śląsku i, jak powiedział Kowalewski, mogą one mieć kluczowe znaczenie na przebieg całej rywalizacji.

"Zespół z Gorzowa jest bardzo groźny u siebie. Ich hala jest specyficzna i chociaż nie będzie tym razem kibiców, to i tak na pewno będzie nam się grało tam trudno. Dlatego tak ważne będą te dwa pierwsze mecze u siebie, które musimy wygrać. To może być kluczowe w walce o finał. Po to pracowaliśmy cały sezon, aby mieć właśnie przewagę i lepszy punkt wyjścia w tych kluczowych momentach rozgrywek" - skomentował.

W sezonie zasadniczym CCC po dramatycznym spotkaniu wygrało z Gorzowem u siebie 90:86. Losy spotkania zostały wówczas rozstrzygnięte dopiero w ostatniej kwarcie, którą polkowiczanki wygrały 30:16. W rewanżu dosyć nieoczekiwanie Gorzów pokonał ekipę z Dolnego Śląska pewnie 92:73. Kowalewski przyznał, że długo analizował ten ostatni mecz.

"My mieliśmy już zapewnione drugie miejsce po sezonie zasadniczym, a Gorzów walczył o trzecie i myślę, że uciekł nam ten mecz ze względów mentalnych. Wiemy, co było nie tak w naszej grze i wiemy już, jak nie możemy grać. Będziemy chcieli udowodnić, że to był tylko wypadek przy pracy, a już na pewno, że wypadkiem były rozmiary tej porażki" - zapowiedział szkoleniowiec CCC.

Obie ekipy mierzyły się z sobą w finale play off sezonu 2018/19. Wtedy również CCC miało przewagę własnego boiska i po dwóch zwycięstwach u siebie, zwyciężyło również w Gorzowie i po raz trzeci w swojej historii świętowało zdobycie mistrzostwa Polski.

Pierwsze dwa mecze zostaną rozegrane w Polkowicach 27 i 28 marca, oba o godz. 19.

Autor: Mariusz Wiśniewski



Dowiedz się więcej na temat: ccc polkowice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama