Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarek: Rzeszowianki w Łańcucie, czyli... u siebie

Po 16 latach przerwy Rzeszów znów ma drużynę w ekstraklasie koszykarek. Zawodniczki AZS OPTeam i władze klubu, który jest tegorocznym beniaminkiem, o swoich szansach mówią nieśmiało. Zapowiadają jednak, że skóry tanio nie sprzedadzą.

Jak na ironię, akademiczki nie będą - jak poprzednio - grać w leciwej hali ROSiR, tylko w odległym o 20 kilometrów Łańcucie. Dlaczego? "W hali ROSiR nie możemy grać, bo nie spełnia ona wymogów ekstraklasy. A Podpromie, gdzie pierwszeństwo mają siatkarze Asseco Resovii, jest za drogie i nie ma wolnych terminów" - wyjaśnił Dariusz Krępski, media menedżer w rzeszowskim klubie.

Reklama

W Łańcucie drużyna trenuje i mieszka, w tamtejszej hali rozegra też wszystkie mecze.

"Zespół postara się walczyć, jak najlepiej potrafi. Podstawowa sprawa to uniknąć miejsca w strefie spadkowej. Celujemy w pozycje 5-8, co nie będzie jednak łatwe" - stwierdził prezes klubu Wilhelm Woźniak.

"Siłą zespołu będzie ambicja, walka o każdą piłkę. Gwiazdy z innych drużyn nie będą miały z nami lekko" - zapowiada skrzydłowa Anna Kuncewicz, warszawianka, która przybyła do rzeszowskiej drużyny z Tęczy Leszno.

Kuncewicz jest jedną z pięciu nowych zawodniczek w ekipie beniaminka, którego trenerem jest Wojciech Downar-Zapolski, postać doskonale znana w polskim żeńskim baskecie. Najpierw wprowadził akademiczki do ekstraklasy, teraz będzie się starał je w elicie utrzymać.

Nowymi twarzami w drużynie są również Magda Kaczmarska (Lotos Gdynia), środkowa Joanna Kędzia i skrzydłowa Aneta Kotnis (obie z Inea AZS Poznań) oraz Agnieszka Krzywoń z Siemaszki Piekary. Po urlopie macierzyńskim do gry wraca natomiast Edyta Czerwonka.

W porównaniu z poprzednim sezonem odeszło osiem koszykarek: Dorota Arodź (ZAS Jelenia Góra), Olga Baran, Iwona Furdak i Urszula Rosochacka (zakończyły grę), Katarzyna Furdak, Agnieszka Kret (obie MKK Siedlce), Sandra Górecka (studia), Karolina Łodygowska (JAS FBG Sosnowiec).

"Przyjęliśmy od początku zasadę, że nie stawiamy na nazwiska. Staramy się pozyskiwać raczej zawodniczki z podkarpackiego rynku, ale jest z tym problem, bo przez wiele lat nie było tu ligi. Reaktywacja sześć lat temu nie spowodowała, że pokazują się wychowanki. Staramy się pozyskiwać młode zawodniczki, właśnie akademiczki, które w większości studiują i chcą grać, pokazać się" - tłumaczył prezes Woźniak.

Wydawało się, że mający świetne tradycje koszykarskie Rzeszów po awansie zespołu AZS do ekstraklasy przynajmniej lekko "oszaleje" na tym punkcie. Tak się jednak nie stało, a klub ma w budżecie tylko milion złotych, co ma wystarczyć na jeden sezon.

"Przedstawiliśmy w koszykarskiej centrali gwarancje w minimalnej wymaganej wysokości. Nasz budżet na bieżąco budujemy i staramy się go powiększać. Klub nadal nie ma sponsora strategicznego, wciąż go poszukujemy. W ogóle przebudowujemy klub, zmieniamy jego strukturę, zmierzając do utworzenia spółki" - poinformował Krępski.

"Mamy fajny, młody, ambitny zespół. Wszystko w rękach i nogach tych dziewczyn. Liczę po cichu, że możemy być czarnym koniem rozgrywek, choć sukcesem jest już przystąpienie do nich" - uważa trener Wojciech Downar-Zapolski.

Kadra AZS OPTeam Rzeszów:

rozgrywające: Edyta Czerwonka, Magda Kaczmarska, Klaudia Kąsek, Agnieszka Krzywoń, Agata Rafałowicz.

skrzydłowe: Magda Bibrzycka, Karolina Hogendorf, Aneta Kotnia, Anna Kuncewicz, Elżbieta Mukosiej.

środkowa: Joanna Kędzia.

Dowiedz się więcej na temat: Ford Germaz Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje