Reklama

Reklama

​Ekstraklasa koszykarek - pozostaje przepis o jednej Polce

Tylko jedna krajowa koszykarka będzie musiała przebywać na parkiecie non stop w każdej drużynie w meczach ekstraklasy w sezonie 2012/13 - taką uchwałę podjął Polski Związek Koszykówki, nie decydując się na powrót przepisu o dwóch rodzimych zawodniczkach.

Dwa lata temu na parkiecie musiały być stale dwie Polki i za takim rozwiązaniem optował też trener reprezentacji Polski Jacek Winnicki.
Jak powiedział prezes PZKosz Grzegorz Bachański nastąpi to za rok.
- Utrzymujemy przepis o Polce, ale zmniejszamy liczbę zawodniczek zagranicznych objętych jedną licencją. Zatrudnienie kolejnych będzie znacznym wydatkiem. Biorąc pod uwagę budżety kubów, słabszą koniunkturę, taki zapis zmotywuje większość z nich do sięgania po krajowe koszykarki. Natomiast w sezonie 2013/14 wprowadzamy dwie Polki na parkiet i prawdopodobnie ograniczymy liczbę zawodniczek spoza Europy do dwóch w 12-osobowym składzie. Dajemy po prostu klubom czas na przemyślenie strategicznych decyzji, dotyczy to szczególnie zespołów "eksportowych", mistrza i wicemistrza Polski, czyli Wisły Kraków i CCC Polkowice, których budżety, ale i cele znacznie przewyższają finanse i aspiracje innych klubów.
Wśród 12 koszykarek zgłoszonym do spotkania będzie musiało się znaleźć co najmniej sześć, a w przypadku ekip występujących w europejskich pucharach pięć, z polskim obywatelstwem.
Nowość sezonu 2012/13 to zgłoszenie czterech zawodniczek zagranicznych w ramach jednej opłaty licencyjnej. Zatrudnienie piątej to koszt 15 tysięcy złotych, a uzyskanie licencji dla każdej następnej dodatkowe pięć tysięcy złotych. Kluby biorące udział w europejskich pucharach w ramach standardowej opłaty licencyjnej mogą zatrudnić pięć koszykarek bez polskiego paszportu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama