Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarek. Duże emocje w Lublinie

Dużo emocji dostarczyły lubelskim kibicom koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS, będąc o krok od niespodziewanej wygranej z niepokonaną dotąd w ekstraklasie Arką Gdynia. Ostatecznie, po dogrywce zespół z Wybrzeża zwyciężył 81:79.

Od początku gra była wyrównana, a gdynianki najwyższe siedmiopunktowe prowadzenie 15:8 miały w pierwszej kwarcie. Jeszcze na przerwę drużyna Gundarsa Vetry schodziła z przewagą, ale zmalała ona do trzech punktów (34:31), choć nieco wcześniej gospodynie doprowadziły do pierwszego remisu 30:30.

Trzecią kwartę znakomicie rozpoczęły podopieczne Krzysztofa Szewczyka i po czteropunktowej akcji Julii Adamowicz (rzut z 3 punkty z faulem i wykorzystany wolny) po raz pierwszy objęły prowadzenie 35:34. Ta część spotkania była popisem gry liderki akademiczek Amerykanki Alexis Peterson oraz jej rodaczki Briany Day i Serbki Jovany Popovic i przed rozpoczęciem ostatniej kwarty lublinianki uzyskały najwyższe prowadzenie 58:53.

Reklama

W końcówce regulaminowego czasu gry trwała znów bardzo zacięta, a prowadzenia zmieniało się co chwilę. Do remisu 70:70 doprowadziła Day, wykorzystując dwa rzuty wolne. Również w wyrównanej dogrywce wygrywała to jedna, to druga drużyna. Na 30 sek. przed końcem po trafieniu Peterson Pszczółka prowadziła 78:76, ale kilkanaście sekund później za 3 punkty trafiła Barbora Balintova.

Przy stanie 79:78 dla Arki sędziowie odgwizdali faul ofensywny wchodzącej pod kosz Peterson, a Marissa Kastanek wykorzystała rzuty wolne. W zespole Arki pierwszoplanową postacią była Rebecca Allen, zdobywczyni 26 punków, uzyskując wskaźnik efektywności 36.

Po meczu trener Arki nie szczędził pochwał pod adresem lublinianek. "Był to dla nas bardzo trudny mecz, bo gospodynie stwarzały nam wiele problemów zarówno w ofensywie, jak i defensywie. To zwycięstwo kosztowało nas wiele wysiłku, ale zawdzięczamy je temu, że jako zespół wykonaliśmy dużo dobrej pracy. Życzę lubliniankom awansu do play off i takiej w nich gry" - powiedział  Vetra.

Trener akademiczek chwalił swoje podopieczne, choć nie ukrywał, że popełniły zbyt dużo błędów. "Gratuluję Arce wygranej, ale my byliśmy bardzo blisko odniesienia zwycięstwa. Z takim jednak przeciwnikiem nie można popełniać tylu błędów, jak choćby nie wykorzystać aż dwunastu rzutów wolnych. Jestem jednak dumny z dziewczyn" - podkreślił Szewczyk. Arka Gdynia nadal pozostaje jedynym w ekstraklasie zespołem z kompletem zwycięstw.

Autor: Andrzej Szwabe

Dowiedz się więcej na temat: Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje