Reklama

Reklama

Dalius Ubertas nowym trenerem Basketu Konin

Litwin Dalius Ubartas został we wtorek trenerem koszykarek Basketu Konin. Zastąpił na tym stanowisku Tomasza Grabianowskiego, który jednocześnie pełni funkcję prezesa klubu. Drużyna z Wielkopolski pozostaje bez zwycięstwa i zamyka tabelę polskiej ligi.

Grabianowski przyznał, że powodów rezygnacji z funkcji szkoleniowca było kilka. Nie ukrywał, że łączenie dwóch tak ważnych stanowisk na poziomie ekstraklasy było bardzo trudne.

Reklama

- Jesteśmy w fazie budowania nowego klubu, a łączenie funkcji prezesa i trenera było bardzo wymagające. Moi współpracownicy wyręczali mnie w wielu sprawach, ale w momencie, gdy dochodzi do rozmów ze sponsorami, to powinien brać w nich udział przede wszystkim prezes. Chciałem, żeby więź między firmami, które nam pomagają, a klubem była bliższa. Dlatego postanowiłem, że oddam się tylko i wyłącznie prezesurze, żeby ona była nie dobra, ale bardzo dobra - powiedział Grabianowski.

Sternik Basketu nie ukrywał też, że słabe wyniki również miały wpływ na jego decyzję. Dodał jednocześnie, że wkrótce zostanie ogłoszony nowy sponsor tytularny klubu, co daje możliwość zatrudnienia nowego szkoleniowca.

- Moim zdaniem zaginęła strefa mentalna zespołu, której ja, jako trener, nie potrafiłem odbudować. Uważam, że nie było kłopotów na poziomie samej koszykówki, był problem z mentalnością. Nie mogłem się dogadać z niektórymi zawodniczkami, co przekładało się na wynik. Twierdzę, że ten zespół powinien być odświeżony w układzie personalnym. Myślę może o dwóch zmianach, ale te decyzje zostawiam już nowemu szkoleniowcowi - podkreślił.

Nowy opiekun konińskiej ekipy - 44-letni Ubartas - pracował zarówno z męskimi, jak i żeńskimi zespołami. Przez wiele lat prowadził młodzieżowe reprezentacje swojego kraju. W 2008 roku na mistrzostwach Europy juniorek na Słowacji zdobył złoto. Ma na koncie również wiele medali wywalczonych w rozgrywkach ligowych. Pracował także m.in. w Chinach i Szkocji.

Litwin w roli szkoleniowca koninianek zadebiutuje w niedzielę we własnej hali przeciwko Glucose ROW Rybnik. Grabianowski zaznaczył, że przed nie stawia przed nim zadania osiągnięcia konkretnego wyniku sportowego.

- Nie jestem stricte działaczem, który nie potrafi spojrzeć na sport z innej strony. Bo czasami trzeba mieć dużo szczęścia, żeby wygrać mecz. Chcę mu dać komfort czasu i pracy, aby mógł zaszczepić to, co, jak zapowiedział, umie robić. Myślę, że to spowoduje pewną stabilność. Jeżeli uda mu się utrzymać zespół w ekstraklasie, to da nam to możliwość dłuższej współpracy, choć to nie jest też warunek. Zależy mi na poprawieniu gry drużyny i odbudowaniu jej mentalnie - podsumował szef klubu.

Po dziewięciu kolejkach rozgrywek ekstraklasy drużyna z Konina jest jedyną bez zwycięstwa i zamyka tabelę. 

Dowiedz się więcej na temat: koszykówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje