Reklama

Reklama

Artego Bydgoszcz liczy na udany sezon

Polskie obywatelstwo dla jednej z amerykańskich koszykarek, co da większa możliwość rotacji składem, oraz gra w zupełnie nowej hali czeka w zbliżającym się sezonie zawodniczki Artego Bydgoszcz. Władze klubu liczą na bardzo udane rozgrywki ligowe.

Koszykarka Artego Bydgoszcz Julie McBride odebrała w czwartek akt nadania polskiego obywatelstwa. Dzięki temu w nowym sezonie ekstraklasy będzie mogła zagrać jako zawodniczka krajowa. Dla bydgoskiego klubu to szansa na zatrudnienie kolejnej koszykarki za Stanów Zjednoczonych i większa możliwość rotacji składem.

- Każdy z klubów może mieć w swoim składzie trzy Amerykanki. Skoro Julie ma w tej chwili obywatelstwo Polskie, to otwiera się nam możliwość zakontraktowania kolejnej zawodniczki. Na chwilę obecną raczej nie skorzystamy z tego przywileju, ale nie wykluczamy takiego posunięcia w trakcie sezonu - powiedział trener Artego Tomasz Herkt.

Reklama

McBride urodziła się w Nowym Jorku, ale ma polskie korzenie, dzięki czemu łatwiej było o pozytywną decyzję w sprawie obywatelstwa. Dużą rolę w staraniach o jego nadanie odegrał bydgoski klub, za którego namową McBride złożyła odpowiednie dokumenty.

- Moja prababcia i dziadek pochodzili z Polski, więc tak naprawdę jestem Polką, z czego jestem bardzo dumna. Niestety dziadek zmarł w zeszłym roku, więc nie doczekał tej chwili. Dedykuję ją jemu i mojej rodzinie - mówiła koszykarka tuż po odebraniu polskiego obywatelstwa.

Swoją przydatność do zespołu zawodniczka udowodniła w sezonie 2012/2013, w którym była najlepszą rozgrywającą ligi. Po rocznym rozbracie z Polską postanowiła wrócić i znów zagrać w grodzie nad Brdą.

- Na pewno to, że otrzymałam polskie obywatelstwo nie było powodem decyzji o powrocie do bydgoskiego klubu. Wróciłam tu, bo uważam, że jest to świetnie organizacyjnie poukładany klub. Bydgoszcz jest dobrym miejscem dla mnie do dalszego rozwoju i kto wie, może zdobycia tytułu mistrza Polski. Po drugie, chciałam grać pod wodzą najlepszego trenera, gdyż moim zdaniem pan Herkt jest najlepszym trenerem w Polsce - powiedziała McBride podczas piątkowego spotkania z mediami.

McBride zaznaczyła, że w trakcie roku gry w Bydgoszczy bardzo dobrze rozumiała się ze szkoleniowcem. Koszykarka podkreśliła także, iż zdaje sobie sprawę z tego, iż zapewne nie raz bywały sytuacje, w których trener gotów był ją +zabić+ za grę na parkiecie, ale zawsze w nią wierzył. Mimo, że jest osobą spokojną i stonowaną, potrafi odpowiednio dotrzeć do zawodnika.

- Jak wiecie na parkiecie jestem szalona, ale także waleczna. Kocham koszykówkę i uwielbiam w nią grać. Trener i cały klub Artego zaakceptowało mnie taką jaka jestem i dlatego czuję się tu na swoim miejscu - dodała zawodniczka.

Koszykarka dzięki temu, że jest już Polką, nie zamyka się jednak tylko na grę w bydgoskim klubie. Jak przyznała jej marzeniem byłoby zagrać w reprezentacji Polski.

Władze Artego po zdobyciu w tym roku drugiego brązowego medalu mistrzostw Polski w historii chciałyby w nowym sezonie walczyć o coś więcej. Nieco ostrożniejszy w tych ocenach jest sam szkoleniowiec.

- Dziś trudno jest o tym mówić. Gdyby zespoły zostały w podobnych składach i z podobnymi budżetami jak w minionym roku, to na pewno po tym co wydarzyło się w naszych spotkaniach z Polkowicami mielibyśmy szansę na finał. Jednak z tego co wiem, Toruń buduje drużynę na Euroligę, w związku z tym prawdopodobnie pozyska dodatkowe środki i zamiast Polkowic to Energa będzie trudnym przeciwnikiem. Zobaczymy w jakich składach te zespoły wystąpią i wówczas z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa będziemy mogli określić nasze cele - powiedział Herkt.

Przyznał jednak, że po dwóch latach z brązem w lidze, nie ma innej drogi, jak znów znaleźć się w strefie medalowej.

Zespół na nowy sezon jest już w większej mierze skompletowany. W składzie Artego są McBride a także Elżbieta Mowlik, Ewelina Gala, Martyna Koc, Anna Pietrzak, Katarzyna Krężel oraz Amerykanki Amisha Carter i Monet Tellier.

W kręgu zainteresowań bydgoskiego klubu były jeszcze Agnieszka Majewska, Jelena Maksimović i Magdalena Leciejewska. Największe szanse na grę w Bydgoszczy ma w tej chwili pierwsza z nich.

- Majewska deklaruje, że jeśli w Polkowicach nie znajdzie miejsca w składzie, to oferta Artego jest dla niej najbardziej poważna. W kwestii pozostałych zawodniczek, rozmijamy się cenowo jeśli chodzi o Leciejewską, a z Maksimovic zrezygnowaliśmy z uwagi na gabaryty, które nie umożliwiają jej kontynuowania zawodowej kariery na takim poziomie o jakim ja myślę - dodał szkoleniowiec bydgoskiego zespołu.

Zespół w kolejnym sezonie zagra w zupełnie nowej hali. Powstająca obok dużej Łuczniczki jako obiekt rozgrzewkowy na potrzeby tegorocznych mistrzostw świata w siatkarzy, po nich służyć będzie głównie koszykówce. Ma to przyciągnąć na trybuny nie tylko większą liczbę kibiców (pojemność to około 1500 miejsc), ale także spowodować większe zainteresowanie telewizji i częstsze transmisje ze spotkań w Bydgoszczy. Ciekawostką jest to, że jeśli klub dojdzie do porozumienia z miastem i męskim zespołem koszykarskim (Astorią), kolorystyka wnętrza hali ma nawiązywać do barw ich obu.

Na konferencji poinformowano także, iż główny sponsor koszykarek, firma Artego rozważa możliwość wykupienia praw do nazwy nowej hali. Obecny na konferencji prezydent Bydgoszczy zapowiedział rozpisanie w tej sprawie konkursu, zaznaczył jednak, że zwycięstwa zagwarantować nie może. Jeśli jednak główny sponsor wygra, hala prawdopodobnie nazywać się będzie Artego Arena.

Dowiedz się więcej na temat: Julie McBride | Tomasz Herkt | Artego Bydgoszcz | PLKK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje