Reklama

Reklama

Artego Bydgoszcz - CCC Polkowice 58:63 w 2. meczu finałowym

Koszykarki CCC Polkowice są bardzo bliskie zdobycia tytułu mistrzyń Polski. W drugim meczu finałowym pokonały na wyjeździe po raz drugi Artego Bydgoszcz 63:58.

Tocząca się do trzech zwycięstw rywalizacja przenosi się teraz do Polkowic. Trzeci, i być może ostatni, mecz w poniedziałek.

Reklama

Drugi mecz finału od akcji 2+1 punkt rozpoczęły bydgoszczanki za sprawą świetnej akcji Dragany Stankovic. Jednak polkowiczanki szybko pokazały, że są w świetnej dyspozycji i po czterech minutach prowadziły 12:5. Wtedy o czas poprosił trener Artego Tomasz Herkt. Wysoka 73-procentowa skuteczność rzutów z gry rywalek pozwoliła im na powiększenie prowadzenia 17:9, 24:17. Celna "trójka" Elżbiety Międzik w ostatnich sekundach pierwszej kwarty zniwelowała straty Artego do czterech punktów.

Drugą kwartę lepiej zaczęły zawodniczki CCC. W końcówce gospodynie lepiej zagrały w obronie, dzięki czemu skuteczność podopiecznych trenera Marosa Kovacika nieco spadła. Pierwszą "trójkę" rzuciła rozgrywająca Julie McBride, akcją 2+1 popisała się Jennifer O`Neil i na przerwę Artego schodziło tracąc do CCC wciąż cztery punkty - 33:37.

Po zmianie stron większa presja w obronie, dwa przechwyty Agnieszki Szott-Hejmej i jeden McBride pozwoliły miejscowym na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty wyrównać, a chwilę później po celnym trafieniu Deneshy Stallworth objąć prowadzenie 45:43.

Ostatnie dziesięć minut oba zespoły rozpoczynały od remisu 45:45. Lepiej na tablicy radziły sobie koszykarki z Polkowic, ale agresywna obrona Artego wymusiła kilka błędów po stronie CCC. Bydgoszczanki dwa razy spudłowały i wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dobrą zmianę dała Karolina Puss, dając zespołowi CCC 3-punktową akcję. Emocje sięgały zenitu. W decydującym momencie źle podała McBride, a potem błąd pod własnym koszem popełniła Denesha Stallworth i w efekcie drugie zwycięstwo odniosła drużyna z Polkowic.

Teraz rywalizacja przenosi się na boisko CCC, a kolejny mecz zaplanowano na poniedziałek, na godz. 18:45. Jeżeli podopieczne trenera Kovacika wygrają, zdobędą tytuł mistrza Polski. W przeciwnym razie oba zespoły spotkają się we wtorek, ponownie w Polkowicach, o 18:00.

Po drugim meczu finału powiedzieli:

Tomasz Herkt (trener Artego Bydgoszcz): - Gratuluję zespołowi z Polkowic. Jak podkreślił trener gości było to spotkanie bardzo twarde w defensywie z obu stron. Ja mogę tylko wyrazić swoje uznanie dla dziewczyn, które przegrywając wczoraj i dziś w połowie meczu prawie dziesięcioma punktami, wróciły do gry, aby nawet wyjść na prowadzenie. Zostawiliśmy sporo serca na parkiecie i zrobiliśmy prawie wszystko, by wygrać to spotkanie. Mamy szczęście, że gramy do trzech zwycięstw, a nie do dwóch, więc jeszcze wszystko przed nami.

Maros Kovacik (trener CCC Polkowice): - Zacięty finał, bardzo twarda gra, oba zespoły zagrały świetną koszykówkę, szczególnie w obronie. Fani zarówno CCC jak i Artego stworzyli w tej hali fenomenalną atmosferę. Myślę, że każdy, kto tu przyjechał, mógł do tej pory bawić się w świetnej atmosferze. Pragnę podziękować nie tylko swoim zawodniczkom, ale właśnie także kibicom, którzy przyjechali tu by nas wspierać. Prowadzimy 2:0 ale wciąż potrzebujemy tego jednego, najważniejszego zwycięstwa. Wiemy jak grało Artego we wcześniejszych spotkaniach, więc musimy dobrze odpocząć, by zagrać jeszcze twardziej niż dotychczas.

Agnieszka Szott-Hejmej (Artego): - To był bardzo ciężki pojedynek dla obu zespołów. CCC po prostu rzuciło dziś kilka punktów więcej i przechyliło szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Mam nadzieję, że na kolejne spotkania wyjdziemy jeszcze bardziej zmotywowane i bardziej skupione. Będziemy się starały zrobić wszystko, by pokonać CCC.

Magdalena Leciejewska (CCC): - Gratuluję Artego wspaniałej postawy. Myślę, że mecz mógł się podobać kibicom, bo tak naprawdę do samego końca był bardzo wyrównany. Mimo, że wczoraj wygrałyśmy, to była krótka radość, bo wiedziałyśmy, że dziś musimy znów wyjść w pełni skoncentrowane, bo Artego nie odpuści. W końcu są to finały. Miałyśmy problem z faulami, ale wzięło się to z faktu, iż chciałyśmy zagrać jeszcze bardziej agresywnie. Na szczęście wytrzymałyśmy presję i w końcówce wykonałyśmy parę ważnych, szybkich ataków, z których zdobyłyśmy łatwe punkty i wygrałyśmy.

Drugi mecz finałowy:

Artego Bydgoszcz - CCC Polkowice 58:63 (20:24, 13:13, 12:8, 13:18)

Artego Bydgoszcz: Denesha Stallworth 14, Dragana Stankovic 13, Agnieszka Szott-Hejmej 9, Julie McBride 9, Elżbieta Międzik 6, Justyna Żurowska-Cegielska 4, Jennifer O`Neill 3, Julia Adamowicz 0.

CCC Polkowice: Weronika Gajda 15, Alysha Clark 15, Temitope Fagbenle 12, Miljana Bojovic 12, Magdalena Leciejewska 6, Karolina Puss 3, Angelika Stankiewicz 0, Artemis Spanou 0, Lauren Ervin 0.

Drugi mecz o 3. miejsce:

Ślęza Wrocław - Wisła CanPack Kraków 58:88 (14:25, 13:27, 11:18, 20:18)


Stan rywalizacji play off (do dwóch zwycięstw): 1-1. Trzeci mecz zostanie rozegrany w niedzielę w Krakowie.

Ślęza Wrocław: Elina Dikeoulakou 15, Marisa Kastanek 14, Kourtney Treffers 9, Sharnee Zoll 7, Klaudia Sosnowska 4, Tijana Ajdukovic 3, Karina Szybała 2, Tania Perez 2, Agnieszka Majewska 2, Janis Boonstra 0, Zuzanna Sklepowicz 0;

Wisła CanPack Kraków: Leonor Rodriguez 20, Cheyenne Parker 19, Giedre Labuckiene 19, Maurita Reid 12, Magdalena Ziętara 9, Katarzyna Suknarowska-Kaczor 5, Sonja Greinacher 4, Klaudia Niedźwiedzka 0.

Dowiedz się więcej na temat: Artego Bydgoszcz | ccc polkowice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje