Reklama

Reklama

Wygraj biografię Muhammada Alego

Nakładem wydawnictwa Veni Vidi Vici ukazała się biografia jednego z najwspanialszych pięściarzy w historii - Muhammada Alego. Dla fanów mistrza i zawodowego boksu przygotowaliśmy z tej okazji konkurs. Do wygrania są trzy egzemplarzy książki autorstwa Thomasa Hausera.

Książka jest obszerną relacją z rozmów, jakie autor (amerykański dziennikarz, nominowany do nagrody Pulitzera za książkę o Charlesie Hormanie, prywatnie miłośnik sportu - za książkę o Muhammadzie Alim został wyróżniony Nagrodą William Hill Sports Book of the Year) przeprowadził z ponad dwustu osobami.

Czytelnik poznaje rodziców i żony sportowca, dowiaduje się, jakie dzieciństwo zapewnił swoim dzieciom; ale przede wszystkim wysłuchuje pełnych emocji wspomnień współpracowników i rywali Alego w ringu. Wypowiadają się ci, którzy mieli udział w jego sukcesie - Ferdie Pacheco i Angelo Dundee z jego zespołu; fotograf sportowca Howard Bingham; a także ci, którym udało się z nim współpracować na różnych polach: prezydent Stanów Zjednoczonych Jimmy Carter, sparingpartnerzy, bokserzy, których pokonał i którym musiał ustąpić, w końcu światowej sławy aktor, którego film "Rocky" powstał z inspiracji jedną z walk Alego - Sylvester Stallone.

Reklama

Sportowa strona opisu zostaje wzbogacona o wymiar religijny, niezbędny do zrozumienia tego, jak Cassius Clay przeobraził się w Muhammada Alego. Powraca kwestia podejścia legendy boksu do wojny w Wietnamie oraz efekty jego politycznej i społecznej "siły rażenia".

Z każdym komentarzem z książki wyłania się pełniejszy obraz Muhammada Alego: człowieka, sportowca, ojca, gwiazdy popkultury, praktykującego muzułmanina, reprezentanta praw czarnej mniejszości. Hauser punktuje jego wady i zalety, niejednokrotnie oddając głos samemu bohaterowi.

Fragment biografii Muhammada Alego:

Kiedy Ali przybył do Manili, jeden z członków jego świty odegrał szczególną rolę: Veronica Porche. Już od niemal roku była kochanką Alego i we wrześniu 1975 ich romans zaczął zagrażać małżeństwu boksera. A za chwilę mieli się o nim dowiedzieć wszyscy.

HOWARD BINGHAM: Ali sam jest winien wielu swoich kłopotów, w tym także problemów z kobietami. Źle się prowadził. Kiedy się poznaliśmy w 1962 roku, oglądał się za dziewczętami, ale ich nie tykał. Mógł nawet trochę poflirtować, jeśli któraś z nich była zainteresowana, a w rzeczy samej chętnych było wiele, lecz kontakt ograniczał się do rozmowy. Sonji rozbudziła go, a po ich rozstaniu było wiele kobiet. Wiesz, większość facetów musi się starać i zabiegać o ich względy. Ali nie musiał robić nic - wystarczyło, że spojrzał na kobietę i była gotowa. Zachętom ze strony kobiet też nie było końca. Chyba nigdy nie miał białej kobiety. Część dziennikarzy pisała inaczej. Słyszałem też przechwałki paru kobiet na ten temat. Ale znam Alego lepiej niż inni i myślę, że nigdy nie spał z białą kobietą.

BELINDA ALI: Kiedy się pobraliśmy, był niewinnym facetem, ale w czasie naszego małżeństwa zmienił się. Do pewnego stopnia nie była to, jak sądzę, jego wina. Wokół niego tak wiele się działo, że Ali nie zawsze mógł wejrzeć w siebie. Świat dokoła wirował tak szybko, że nie miał czasu zatrzymać się i pomyśleć. Pewni ludzie mieli na niego wpływ w sprawach religii i u nich szukał wskazówek, ale sprowadzili go na złą drogę. Część miała żony i romansowała do woli. Próbowali go zmienić, chcieli, żeby stał się taki jak oni, zamiast go naśladować. I chyba im się udało. To może się przydarzyć każdemu. Nie sądzę, że folgowałby sobie z kobietami, gdyby otaczali go prawi ludzie. Sam jednak musisz tego chcieć, a przynajmniej jakaś część ciebie, żeby źli ludzie mogli wywrzeć na ciebie wpływ. Może więc te osoby po prostu wydobyły z niego tę cząstkę.

- Przez długi czas jego przygody z kobietami wprawiały mnie w zakłopotanie. Byłam młoda, dopiero poznawałam życie i wielu rzeczy nie rozumiałam. Zawsze ubierałam się skromnie i byłam wierną żoną. Chciałam być tym, kim Jackie Kennedy była dla białych. Nie dawałam Alemu powodów do romansów - Kennedy pewnie też ich nie miał. Na początku robił to za moimi plecami. Kiedy się dowiedziałam, próbował naginać naszą wiarę, szukając wymówki. Koran pozwala mężczyźnie mieć więcej niż jedną żonę, ale pod pewnymi warunkami i przy przestrzeganiu określonych zasad, a nie tak, jak robił to Ali. Mężczyzna może mieć więcej żon, jeśli jego pierwsza żona jest bezpłodna lub gdy wskutek wojen panuje niedobór mężczyzn. Koran mówi także, że współżycie płciowe należy ograniczyć do małżeństwa.

- Jestem zdrową kobietą, nie byłam bezpłodna. Mam czworo dzieci, wydałam na świat bliźnięta. Ali nie miał powodu obcować z innymi kobietami. Choćby nie wiem jak naginał prawo islamu, jego zachowanie nie było właściwe. Przez dłuższy czas pozwalałam na to, bo zostałam zmanipulowana. Raz zrobił to jednak tuż przed walką. Naprawdę się wtedy wkurzyłam, bo uważałam, że od jego walk zależy bezpieczny byt naszej rodziny. Ponosząc porażkę w walce, okradał nasze dzieci. Bolało mnie to, co się działo, ale przeważnie tłamsiłam to w sobie. W ten sposób przeżyliśmy razem dziewięć lat. W końcu miałam tego dosyć i wtedy zaczęliśmy się kłócić.

"Mówimy o najatrakcyjniejszym facecie na ziemi, który miał najbardziej charyzmatyczną pozycję na świecie - przyznaje Ferdie Pacheco. - Musiałby być mnichem, żeby nie mieć romansów". "Myślę, że po jakimś czasie wyrobisz sobie własne wyobrażenie - dodaje Howard Bingham - Ali lubił kobiety, kobiety lubiły jego. Było też paru kolesi, którzy mu w tym pomagali. Przedstawiali mu dziewczyny. Niezwykle pomocny był Lloyd Wells. Lloyd miał dar do kobiet. Teraz jest starszy, ale nadal jest w tym świetny. Zawsze dbał o to, aby wokół Alego kręciło się wiele kobiet, nie zważając na to, czy to dla niego dobre, czy nie".

***

Na fanów mistrza Alego i zawodowego boksu czekają trzy egzemplarze książki. Zadanie konkursowe jest następujące:

Muhammad Ali słynął z zamiłowania do poezji. Często układał krótkie wierszyki opisujące przebieg zbliżającej się walki. Zachęcamy Was do wcielenia się w mistrza i przesłania krótkiej rymowanki opisującej najlepszą, Waszym zdaniem, walkę Alego.

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: sport-konkurs@firma.interia.pl (z podaniem imienia i nazwiska, adresu, numeru telefonu i kontaktowego adresu e-mail).

Termin nadsyłania prac: do 31 października (godz 23:59:59). Wyboru najciekawszych prac dokona specjalnie powołana w tym celu komisja.

AKTUALIZACJA: Oto lista zwycięzców konkursu!

Michał Mazurek, Międzyrzec Podlaski

Michał Banasiak, Kutno

Karol Karpiński, Grajewo 

Serdecznie gratulujemy!

***

Przed wzięciem udziału w konkursie przeczytaj: REGULAMIN KONKURSU

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje