Kraksa w Bielsku-Białej. Lider poruszony. "Nie chciałem się już ścigać"
Środowy etap Tour de Pologne zakończył się zwycięstwem Marijna van den Berga (EF Education). Zastanawiające było jednak zachowanie kolarzy 4 kilometry od mety, kiedy to rozpędzona stawka niemal się zatrzymała. Jak zdradził lider klasyfikacji generalnej, Matej Mohorić (Bahrain-Victorious) było to spowodowane kraksą motocykla, do której doszło na oczach zawodników. - Nie byłem skupiony na sprincie, a na tym, co zobaczyłem - mówił "Moho". Jak udało się ustalić Interii, motocykl wjechał w grupę kibiców.

Jak udało się dowiedzieć Interii, upadek zaliczył motocykl obsługi telewizyjnej. Sytuacja musiała wyglądać naprawdę groźnie, bowiem kolarze z czołowej grupy, którzy zobaczyli całe zdarzenie błyskawicznie zwolnili i rozpoczęli dyskusję. Po chwili tempo wzrosło, a na ostatnich metrach oglądaliśmy rywalizację faworytów klasyfikacji generalnej, których "pogodził" Marijn van den Berg (EF Education).
Wypadek mocno wstrząsnął liderem klasyfikacji generalnej, Matejem Mohoriciem. Kolarz Bahrain-Victorious na mecie był bardzo oszczędny w słowach.
Czułem się naprawdę mocny i zmotywowany, ale kiedy to się stało, nie chciałem się już ścigać. Inni zawodnicy - podobnie. W końcówce walczyłem, ale nie byłem skupiony na sprincie, a na tym, co zobaczyłem
Jak udało się ustalić Interii, motocykl wjechał w grupę kibiców. Krótką informację dotyczącą zdarzenia przekazał nam rzecznik prasowy wyścigu, Łukasz Partyka.
- Poszkodowane osoby zostały przewiezione do szpitala - poinformował.













