Błysk 21-letniej Polki. Chiara Consonni w podwójnej koronie
Chiara Consonni (Canyon//SRAM zondacrypto) wygrała tegoroczną edycję Tour de Pologne Women. Włoszka, która prowadziła w klasyfikacji generalnej od pierwszego etapu potwierdziła dominację na etapie z Nałęczowa do Kraśnika. W finałowym sprincie kolejny raz nie zostawiła przeciwniczkom najmniejszych złudzeń. Z dobrej strony pokazały się również Polki.

Consonni przed przyjazdem do Polski nie miała na koncie w tym sezonie ani jednego zwycięstwa. Na naszych szosach odnalazła się jednak znakomicie: już pierwszego dnia okazała się najlepsza, inkasując dodatkowo bonusowe sekundy na lotnym finiszu. Drugiego dnia zmagań była ósma, lecz mimo to przed finałowym aktem zmagań znajdowała się w komfortowej pozycji. Przewodziła stawce, mając pięć sekund przewagi nad drugą Lindą Zanetti (UAE Team ADQ).
Odcinek z Nałęczowa do Kraśnika w teorii mógł dawać nadzieje na skuteczny atak i zaskoczenie peletonu, choć każda z zawodniczek zdawała sobie na pewno sprawę, że jakiekolwiek szanse są nikłe. Wciąż jednak próbowały i przyznać trzeba, że jedna z nich, Anne Knijnenburg (VolkerWessels) zaliczyła całkiem udaną szarżę. Nie tylko wygrała premię specjalną zondacrypto, dzięki której zainkasowała ponad 2 tysiące euro, ale też bardzo długo broniła się przed pogonią. Została złapana... 300 metrów od mety.
Consonni wystrzeliła jak z procy
Niemal dokładnie w tym samym momencie jak strzała ruszyła Consonni, zaskakując główne rywalki tak śmiałym posunięciem. Łatwo zyskała kilka metrów przewagi, nie pozwoliła przeciwniczkom, by schowały się w jej aerodynamicznym cieniu i "dowiozła" wygraną do mety. W Kraśniku najlepszą z Polek była Karolina Kumięga (TKK Pacific - Nestle), która zajęła piąte miejsce. Czołową "10" zamknęła za to zaledwie 21-letnia, utalentowana sprinterka, Malwina Mul.
Consonni, która jeździ w ekipie z dwoma Polkami: Katarzyną Niewiadomą i Agnieszką Skalniak-Sójką chwilę po finiszu, przed kamerą "TVP" przemówiła... w naszym języku. "Dzień dobry, dziękuję" - powiedziała z nienagannym akcentem.
W klasyfikacji generalnej Consonni zwyciężyła z przewagą 13 sekund nad Zanetti i 21 nad trzecią Kathrin Schweinberger (Human Powered Health). Najlepsza z "biało-czerwonych", Kaja Rysz zakończyła zmagania na siódmej pozycji. Dziewiąta była Malwina Mul.






![Gdzie oglądać ME w lekkoatletyce 2026? [TRANSMISJE, PROGRAM]](https://i.iplsc.com/000N1YJN072PFXIP-C401.webp)



