Reklama

Reklama

Z powodu koronawirusa odwołano dwa ostatnie etapy wyścigu UAE Tour

Dwa ostatnie etapy wyścigu kolarskiego UAE Tour w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zostały odwołane po tym, jak testy potwierdziły obecność koronawirusa u dwóch włoskich uczestników wyścigu - podał Reuters powołując się na oświadczenie Rady Sportu w Abu Zabi.

W wyścigu UEA Tour biorą udział najlepsi kolarze świata, w tym Polacy Rafał Majka i Michał Gołaś.

Reklama

Rada Sportu w Abu Zabi nie ujawniła, kto jest zarażony, ale poinformowała, że wszyscy uczestnicy wyścigu, pracownicy i organizatorzy byli badani pod kątem obecności wirusa. "Decyzję podjęto w celu zapewnienia ochrony ogółowi uczestników wyścigu" - podała w oświadczeniu Rada podkreślając, że "bezpieczeństwo jest najważniejsze".

Jak podaje Reuters kilku kolarzy potwierdziło wcześniej w mediach społecznościowych, że zostali poddani testom, a końcowa część  wyścigu się nie odbędzie. "Szkoda, że wyścig UAE Tour został odwołany, ale zdrowie publiczne musi być na pierwszym miejscu" - komentuje czterokrotny zwycięzca Tour de France Chris Froome, który powrócił po kontuzji podczas wyścigu. "Wszyscy czekamy na testy i pozostaniemy w hotelu aż do odwołania. Mam nadzieję, że poszkodowani szybko wyzdrowieją i nie ma żadnych innych przypadków koronawirusa" - dodał.

Media donoszą, że dostęp do oficjalnego hotelu wyścigu w Abu Zabi został zablokowany, a przebywający w nim kolarze, dziennikarze i obsługa nie mogli go opuścić w oczekiwaniu na badania.

"Jesteśmy zamknięci w hotelu (...) Dostaliśmy informację, że mamy zejść na recepcję. Tam powiedziano nam, że wyścig jest odwołany, bo jest podejrzenie koronowirusa u dwóch osób z wyścigu i muszą wszystkich przebadać" - powiedział cytowany przez portal se.pl Piotr Wadecki, menedżer generalny polskiej grupy CCC, która bierze udział w wyścigu.

"Czekamy w hotelu na rozwój sytuacji" - powiedział Michał Gołaś, zawodnik ekipy Ineos.

"Jesteśmy w hotelu. Mamy polecenie, aby go nie opuszczać. Mieliśmy badania na obecność wirusa i czekamy na rozwój sytuacji. Wszystkie ekipy są zakwaterowane w jednym hotelu przy torze Formuły 1" - przekazał Gołaś. Jak dodał, trudno przewidzieć, co będzie dalej.

"Po tych dwóch wykrytych przypadkach trzeba oszacować liczbę osób zarażonych i wtedy zapewne będą podejmowane dalsze kroki" - wspomniał.

Kolarz brytyjskiej drużyny zaznaczył, że nie ma paniki.

"Położyliśmy się spać wcześnie, bo etap miał się rozpocząć rano. Dziś rano nas obudzono, zrobiono testy. Nie pobierano od nas krwi, tylko wymaz. Nie ma paniki, nie widziałem, aby ktokolwiek był wynoszony z hotelu" - relacjonował

Gołaś nie wie, kto jest zarażony. "Tylko z mediów wiem, że podobno to dwaj włoscy zawodnicy" - zaznaczył.

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich odnotowano dotychczas 13 przypadków zakażeń koronawirusem, który kosztował już życie ponad 2800 osób, głównie w Chinach. Zarażonych jest ponad 80 tysięcy osób. W Europie najwięcej jest właśnie we Włoszech - ok. 650 osób.

W UAE Tour, należącym do najwyższej kategorii UCI World Tour, startowało trzech Polaków. Najlepszy po pięciu etapach był piąty w klasyfikacji generalnej Rafał Majka (Bora-Hansgrohe). Gołaś i Kamil Gradek (CCC) byli poza czołówką.

Autor: Marcin Musiał

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Majka | piotr wadecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama