Reklama

Reklama

Z piekła do nieba - Vincenzo Nibali przywrócił blask Astanie

Przez ostatnie pięć lat zawodowy zespół kolarski Astana przebył długą drogę - od dopingowych afer związanych z Lancem Armstrongiem i Alberto Contadorem do bezapelacyjnego zwycięstwa włoskiego "Rekina z Messyny" - Vincenzo Nibalego.

Pięć lat temu w zespole był Lance Armstrong, zdemaskowany później jako mistrz dopingu. W 2010 Alberto Contador wygrał Tour, ale został pozbawiony zwycięstwa po pozytywnym wyniku testu antydopingowego.

Reklama

Jak przypomina Kairat Kelimbetow, prezes kazachskiej federacji kolarskiej, a zawodowo prezes banku centralnego tego kraju, obejmując w 2010 roku opiekę nad zespołem podjął się "bardzo trudnego zadania". 

"Z jednej strony wiedziałem, że oczekiwania kibiców są takie, by zespół Astana zawsze wygrywał. Ale z drugiej strony zrozumieliśmy, że musimy tworzyć zespół na innych zasadach. Uważam, że Astana była pierwszą zawodową ekipą, która przeszła gruntowny proces "czyszczenia" i została od nowa zbudowana na zasadach fair play".

Jak przyznał początkowo było trochę problemów ze znalezieniem sponsorów, co wynikało z "dopingowej" przeszłości drużyny. Głównym źródłem finansowania jest jednak państwo, które postrzega ten sponsoring jako sposób na popularyzację sportu oraz budowanie przez to długofalowy program marki kraju. 

Kelimbetow broni także decyzji o powierzeniu stanowiska dyrektora generalnego Aleksandrowi Winokurowowi, który sam został zdyskwalifikowany w Tour de France 2007 po pozytywnym wyniku testu antydopingowego. 

"On bardzo dobrze zna ten sport, jest znawcą taktyki i strategii w zawodowym kolarstwie. W dodatku jest dla nas,  Kazachów, jak bohater narodowy" - podkreślił szef federacji kolarskiej Kazachstanu.

Dowiedz się więcej na temat: Vincenzo Nibali | tour de france | astana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje