Wszczęto postępowanie wobec legendy. Może trafić za kratki na nawet 45 lat
Kolumbijska legenda kolarstwa Luis Herrera znalazł się w ogniu poważnych zarzutów prawnych. Były mistrz Vuelta a Espana z 1987 roku jest teraz objęty śledztwem w sprawie zaginięć czterech rolników w 2002 roku. Kolumbijska prokuratura podkreśla, że istnieją "istotne dowody" wskazujące na jego możliwy udział w sprawie. Kolarzowi grozi nawet 45 lat pozbawienia wolności.

Luis "Lucho" Herrera to jedna z największych legend kolumbijskiego kolarstwa. Urodzony w 1961 roku zawodnik zapisał się na stałe w historii sportu jako wybitny góral i jeden z pionierów sukcesów Kolumbijczyków w Europie. Największym osiągnięciem Herrery było zwycięstwo w Vuelta a Espana w 1987 roku, co uczyniło go pierwszym kolarzem z Ameryki Południowej, który triumfował w wielkim tourze. W trakcie kariery wielokrotnie wygrywał etapy i klasyfikacje górskie w Tour de France oraz Giro d'Italia, zyskując przydomek "Król Gór".
Luis Herrera może trafić za kratki. Wszczęto postępowanie ws. zaginięcia czterech osób
Od kilku lat o Herrerze jest jednak głośno nie z powodu dawnych sportowych sukcesów, lecz problemów z prawem. W czerwcu ubiegłego roku były kolarz dobrowolnie stawił się w prokuraturze w Bogocie, by zaprzeczyć poważnym oskarżeniom wysuwanym pod jego adresem, jakoby miał on być zamieszany w tajemnicze zniknięcie sąsiadów. Postępowanie, w którym uczestniczył razem z żoną, nie miało wówczas charakteru wiążącego, a Herrera publicznie podkreślał, że jego nazwisko jest bezpodstawnie łączone z brutalną sprawą sprzed lat.
Teraz sytuacja uległa zmianie. Jak donosi portal "Flobikes", kolumbijska prokuratura ogłosiła oficjalne wszczęcie śledztwa wobec 64-letniej legendy kolarstwa. Jak poinformowano, Herrera jest objęty dochodzeniem w sprawie domniemanych wymuszonych zaginięć związanych ze sporem o ziemię z 2002 roku w miejscowości Fusagasuga, w środkowej Kolumbii. Dwóch byłych członków formacji paramilitarnych oskarżyło Herrerę o zapłacenie im około 9700 dolarów za porwanie, a następnie zabójstwo czterech rolników, którzy mieli odmówić sprzedaży swojej ziemi.
W oskarżeniach pojawia się również brat byłego kolarza, Rafael Herrera. Według prokuratury istnieją "istotne dowody" wskazujące, że bracia mieli kontaktować się z członkami skrajnie prawicowych bojówek w celu porwania rolników wbrew ich woli. Ciała dwóch ofiar odnaleziono w 2008 roku i przekazano rodzinom w grudniu ubiegłego roku, los pozostałych dwóch wciąż pozostaje nieznany. Byli paramilitarni twierdzą, że ofiary pochowano na ziemiach należących do Herrery.
Bracia Herrera zostali wezwani na rozprawę zaplanowaną na 6 lutego. Jeśli zarzuty się potwierdzą, grozi im kara od 26 do 45 lat pozbawienia wolności, zgodnie z kolumbijskim kodeksem karnym.












