Historia Władimira Semirunnija to gotowy materiał na film. Sportowiec urodził się w Jekaterynburgu. Po inwazji Rosji na Ukrainę zdecydował się wyemigrować z ojczyzny i ostatecznie trafił do Polski, którą reprezentuje od 2024 roku. W sierpniu 2025 roku otrzymał polskie obywatelstwo. Największym sukcesem Semirunnija jest srebrny medal igrzysk olimpijskich na dystansie 10 000 metrów.
Semirunnij przygotowuje się do sezonu. Wrócił z Włoch i już wygrywa
Jeszcze kilka tygodni temu Semirunnij przebywał na zgrupowaniu we włoskim Livigno. W rozmowie z Interią przyznawał, że kadrowicze mają tam zaplanowane ciężkie treningi. - Generalnie w tygodniu średnio wychodzi mi około 20 godzin na rowerze - mówił.
23-latek wrócił już do Polski i postanowił się sprawdzić w zawodach kolarskich. Piotr Kurek, czyli autor strony "Wielkopolskie Rowerowanie" opublikował relację z amatorskich zawodów w jeździe indywidualnej na czas, która odbyła się na Torze Poznań. - Wielce utytułowany łyżwiarz lepszy od kolarzy amatorów. Władimir Semirunnij wygrywa czasówkę - napisał.
Zawodnicy mieli do pokonania dystans 20,5 km. Semirunnij okazał się najlepszy i na jego szyi zawisł złoty medal. Pięć rund pokonał w czasie 24:22,943. Drugi na mecie Piotr Kałuża miał czas nieznacznie gorszy (24:33,951).
Piotr Kurek przekazał, że 23-letni panczenista pierwszy raz był na poznańskim torze. - Podobało mi się tutaj, miejsce do ścigania i atmosfera zawodów. Chętnie tu wrócę na kolejną rywalizację, może z kolegami z polskiej kadry łyżwiarskiej - miał powiedzieć na zakończenie imprezy wicemistrz olimpijski.
















