Katarzyna Niewiadoma-Phinney ostatniego dnia rywalizacji w Tour de France stanęła przed sporym wyzwaniem. Polka w piątek triumfowała w 7. etapie wyścigu, ale przed niedzielnym finałem miała już do odrobienia ośmiosekundową stratę do liderującej w klasyfikacji generalnej Demi Vollering.
Kolejny sukces Katarzyny Niewiadomej-Phinney na TdF. Polka druga
Na finałowym podjeździe walczyła ze wszystkich sił. Podjęła aż trzy próby ataku, ale nie udało jej się zgubić Holenderki. To właśnie ona, po skutecznej akcji w końcówce wygrała 9. etap i całe Tour de France. Polka ukończyła zmagania na drugiej pozycji. Tym samym po raz piąty w karierze zameldowała się na podium. Uzupełniła je trzecia Elisa Longo Borghini.
Haniebny atak na rywalkę Niewiadomej-Phinney. Otrzymała groźby
Nagroda finansowa za triumf w siódmym etapie TdF była mizerna - Polka zainkasowała wówczas zaledwie 4 tysiące euro. Dużo więcej wpłynęło na jej konto za drugie miejsce na podium całego wyścigu.
Tyle Niewiadoma-Phinney zarobiła na Tour de France. Kwota robi wrażenie
Zwyciężczyni mogła liczyć na nagrodę finansową w wysokości 50 tysięcy euro, czyli niemal 215 tysięcy złotych. Na konto Niewiadomej-Phinney natomiast za "srebro" wpłynie natomiast 25 tys. euro, czyli trochę ponad 100 tys. zł. Kwota zdecydowanie robi wrażenie.
Z dobrej strony na tegorocznym Tour de France zaprezentowała się również Dominika Włodarczyk. Polka w niedzielnym etapie zajęła 9. miejsce, dzięki temu przypieczętowała miejsce w dziesiątce klasyfikacji generalnej - skończyła siódma.













