Reklama

Reklama

Tragiczna śmierć Lambrechta na TdP. Przesłuchano kolarzy

W śledztwie dotyczącym śmierci belgijskiego kolarza Bjorga Lambrechta, który zginął tydzień temu w wyniku wypadku podczas Tour de Pologne, przesłuchano kilku jadących wraz z nim zawodników – przekazała w poniedziałek prowadząca postępowanie rybnicka prokuratura. Efekty przesłuchań pozostają nieujawnione, do momentu zebrania kompletnego materiału dowodowego.

22-letni kolarz zmarł 5 sierpnia po wypadku, do którego doszło w miejscowości Bełk w powiecie rybnickim, w pierwszej części etapu z Chorzowa do Zabrza. Zawodnik ekipy Lotto Soudal uderzył w betonowy przepust na drodze i na miejscu był reanimowany, a następnie przewieziony do szpitala w Rybniku, gdzie zmarł na stole operacyjnym.

Zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku Malwina Pawela-Szendzielorz powiedziała w poniedziałek, że zawodników, którzy byli świadkami wypadku - jechali obok Lambrechta - ustalono na podstawie informacji od organizatora wyścigu.

Reklama

"Przesłuchiwanie całego peletonu mijało się z celem, zostało wytypowanych kilku kolarzy. Zostali oni przesłuchani w Zakopanem, a jeden z nich w Krakowie" - wyjaśniła prokurator. Zawodników, z udziałem biegłych tłumaczy, przesłuchiwali miejscowi policjanci. Część protokołów trafiła już do prokuratury faksem, śledczy czekają na oryginały.

Jak powiedziała prok. Pawela-Szendzielorz, zeznania kolarzy pozwoliły na pewne ustalenia, ale śledczy ich nie ujawniają do czasu uzyskania kompletu dokumentów. W postępowaniu kluczowe jest ustalenie, dlaczego Lambrecht zjechał z trasy. Na początku śledztwa prokuratura zwróciła się o udostępnienie wszelkich materiałów filmowych, na których zarejestrowano wypadek. Będą one szczegółowo analizowane.

Według przeprowadzonej po wypadku sekcji zwłok, bezpośrednią przyczyną śmierci belgijskiego kolarza był uraz wielonarządowy, w szczególności uraz jamy brzusznej. Prokuratura czeka jeszcze na wyniki badania krwi kolarza.

Informując wcześniej o wszczęciu śledztwa ws. śmierci 22-latka, prokuratura podawała, że chodzi co prawda o wypadek w szczególnych okolicznościach, podczas zawodów sportowych, ale postępowanie jest prowadzone pod kątem spowodowania wypadku w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym.

autor: Krzysztof Konopka



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje