Reklama

Reklama

Tour de Pologne. Perypetie zdrowotne rekordzisty Marka Rutkiewicza

Marek Rutkiewicz po raz szesnasty startuje w Tour de Pologne i pod tym względem jest rekordzistą. Jeden z liderów reprezentacji Polski przystąpił do wyścigu po perypetiach zdrowotnych, ale nie traci nadziei na dobry wynik.

„W połowie sezonu czułem, że coś dziwnego dzieje się z moim organizmem. Podczas wyścigów etapowych, takich jak Grody Piastowskie czy Małopolski Wyścig Górski, pierwszy dzień był jeszcze ok, ale w następnych czułem, że za szybko tracę siły. Po wielu badaniach okazało się, że mam wirus w układzie pokarmowym” – powiedział Rutkiewicz.

Reklama

„Całe szczęście, że go zdiagnozowano. Troszeczkę kosztowało mój organizm pozbycie się tego wirusa. Morfologia krwi spadła, ale mam nadzieję, że to był tylko tymczasowy dołek wywołany stosowaniem lekarstw” - wyjaśnił 37-letni kolarz, startujący na co dzień w barwach grupy Wibatech.

Przed Tour de Pologne Rutkiewicz i Maciej Paterski, drugi z liderów reprezentacji Polski, spędzili dwa tygodnie na zgrupowaniu w Zieleńcu. Pod koniec lipca wystartowali w Dookoła Mazowsza.

„Na Mazowszu nie czułem się rewelacyjnie, ale nogi dobrze pracowały. Mam nadzieję, że po tym leczeniu będę w stu procentach przygotowany do górskich etapów. Jest jeszcze do nich kilka dni, więc mam czas, aby dojść do siebie. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok” – wspomniał.

Rutkiewicz zadebiutował w Tour de Pologne w 2002 roku i zajął wtedy trzecie miejsce na podium całego wyścigu. W następnych latach nie udało mu się powtórzyć tego wyniku, choć wielokrotnie plasował się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej. W 2004 roku zakładał nawet koszulkę lidera, ale jej nie utrzymał.

„To jest moje najpiękniejsze wspomnienie. W tamtym roku wygrałem królewski etap, do mety w Karpaczu dojechałem samotnie przed Ondrejem Sosenką i właśnie wtedy zdobyłem żółtą koszulkę. Wciąż wierzę, że kiedyś jeszcze raz ją założę” – przyznał.

Jaki sobie stawia cel na 75. Tour de Pologne?

„Mimo problemów zdrowotnych nastawiam się na dobrą lokatę w klasyfikacji generalnej. Jeśli stracę na to szansę, skupię się na walce o zwycięstwo etapowe. Znam doskonale te etapy, trasę. Już szesnasty raz startuję i wiem w jaki sposób ten wyścig jest rozgrywany. O koszulkę +górala+ będzie bardzo ciężko. Mogą ją zdobyć zawodnicy dynamiczni, a ja takiej dynamiki nie posiadam i spróbuję pomóc zdobyć różowy trykot Maćkowi Paterskiemu” - wyjaśnił.

„Myślę, że pierwsza dziesiątka w klasyfikacji generalnej wciąż jest w moim zasięgu. Zobaczymy, co przyniosą pierwsze górskie etapy” - dodał.

Rutkiewicz ukończył pierwszy etap wokół Krakowa w środku peletonu, w tym samym czasie co zwycięzca, Niemiec Pascal Ackermann. Pierwsze góry pojawią się na czwartym odcinku z Jaworzna do Szczyrku.

W niedzielę kolarze pokonają drugi etap z Tarnowskich Gór do Katowic. Do mety w alei Wojciecha Korfantego powinni dojechać około godz. 19.10.

Dowiedz się więcej na temat: Marek Rutkiewicz | Tour de Pologne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje