Reklama

Reklama

Tour de France. Słoweńskie media: perspektywa podwójnego zwycięstwa w Paryżu

Na sześć etapów przed końcem Tour de France, na czele są dwaj Słoweńcy: Primož Roglič i Tadej Pogačar. Media w ich ojczyźnie nie mają wątpliwości i piszą o "perspektywie podwójnego zwycięstwa w Paryżu". Wyścig potrwa do niedzieli, a finisz na Polach Elizejskich.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Roglič, wyprzedzając o 40 sekund Pogačara i o 1.34 Kolumbijczyka Rigoberta Urana.

Reklama

"Nie ma znaczenia, w jakiej części (i na jakich wysokościach) rywalizują kolarze w Tour de France. Wynik jest taki sam - Primož Roglič i Tadej Pogačar są najlepsi" - to jeden z komentarzy w słoweńskich gazetach.

Pierwszego września Roglič z ekipy Jumbo-Visma wygrał w Orcieres-Merlette w Alpach czwarty etap i awansował na trzecie miejsce w "generalce". Następnego dnia Roglič był już drugi, a Pogačar (UAE) trzeci w klasyfikacji łącznej. Na dziewiątym etapie triumfował Pogačar, a liderem został Roglič, który wtedy był drugi. To było tydzień temu. Od tego czasu Roglic cały czas prowadzi, a jego rodak zdążył przesunąć się na drugą lokatę.

“Tour de France jeszcze się nie skończył, kilka dni dzieli nas od parady najlepszych na Polach Elizejskich, gdzie - jak się wydaje - po raz pierwszy w historii Słoweniec będzie w żółtej koszulce. Poza tym Roglič i jego drużyna już zrobili coś wyjątkowego, czego nikomu nie udało się w ciągu ostatnich ośmiu lat. Zakończyli panowanie teamu Ineos" - przekonują dziennikarze ze Słowenii.

W niedzielę, 13 września Pogačar wygrał trudny, górski 15. etap z metą na Grand Colombier. Tuż za nim linię mety minął Roglič. Ze stratą 7.20 do zwycięzcy dotarli na metę Kolumbijczyk Egan Bernal (musi pożegnać się z marzeniami o drugim zwycięstwie w "Wielkiej Pętli) i Michał Kwiatkowski, który przez wiele kilometrów próbował pomagać liderowi zespołu Ineos Grenadiers "holując" go na finałowym podjeździe.

Media w Lublanie podkreślają, że o ich kolarzach wiele pisze się w zagranicznych portalach i dziennikach. "W meczu kolarskim z Kolumbią, Słowenia jest daleko na prowadzeniu. Czy Roglič, były skoczek narciarski, ma jakiekolwiek słabości?" - cytują międzynarodowe opinie.

Eksperci spodziewają się ataku Pogačara, zaznaczając jednak, że będzie musiał sam zapracować na sukces, gdyż jego zespół nie będzie w stanie mu wiele pomóc.

Poniedziałek jest dniem odpoczynku dla kolarzy, przeprowadzona zostanie trzecia seria testów na koronawirusa.

Dowiedz się więcej na temat: tour de france

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje