Reklama

Reklama

Tour de France. Skrócony etap rozstrzygnie losy wyścigu

W sobotę uczestnicy Tour de France będą się ścigać na ostatnim górskim i prawdopodobnie rozstrzygającym etapie wyścigu. Odcinek z Albertville do Val Thorens w Alpach liczy tylko 59 km. W żółtej koszulce lidera wystartuje Kolumbijczyk Egan Bernal.

22-letni kolarz ekipy Ineos zdobył żółtą koszulkę w piątek w niezwykłych okolicznościach. Z powodu burzy gradowej przerwano 19. etap, nie ogłoszono jego zwycięzcy, a za wyniki końcowe przyjęto różnice na górskiej premii na przełęczy Iseran. Tam Bernal prowadził, z przewagą ponad dwóch minut nad liderem Francuzem Julianem Alaphilippe (Deceuninck-Quick-Step).

W klasyfikacji generalnej Kolumbijczyk wyprzedza Alaphilippe'a o 48 sekund oraz o 1.16 swojego kolegę z grupy Brytyjczyka Gerainta Thomasa.

Sobotni etap został skrócony - ze 131 do 59 km - z powodu lawiny błotnej, która uszkodziła przejazd przez przełęcz Cormet de Roselend. Nie zmieni się natomiast druga część etapu, czyli liczący aż 33,4 km podjazd do mety w Val Thorens (2365 m).

Reklama

W regionie ogłoszono również pomarańczowy alert burzowy i możliwe są nowe lawiny błotne. Zawodnicy wystartują z Albertville o 14.30, czyli godzinę później niż planowano.

Wyścig zakończy się w niedzielę w Paryżu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje