Reklama

Reklama

Tour de France. Grupa Sky oskarżana o oszustwo w "czasówce"

Brytyjska grupa Sky, której kolarzem jest Michał Kwiatkowski, została oskarżona przez francuską ekipę FDJ oraz amerykańską BMC o wykorzystanie "dodatku aerodynamicznego" w kombinezonach czterech kolarzy podczas sobotniej jazdy indywidualnej na czas w Duesseldorfie, otwierającej wyścig Tour de France.

Chodzi o niewielkie, wypełnione powietrzem kuleczki o nazwie Vortex, wszyte na barkach i ramionach, które miałyby poprawić aerodynamikę zawodnika. Według dyrektora sportowego FDJ Frederica Grappe'a zysk czasowy, uzyskany na liczącej 14 km trasie pierwszego etapu, mógł wynieść od 18 do 25 sekund.

Reklama

- Regulamin jest jasny: nie wolno stosować żadnych elementów aerodynamicznych w kombinezonie kolarza. Sky złamało przepisy - powiedział Grappe grupie dziennikarzy na starcie drugiego etapu z Duesseldorfu do Liege.

Zarzuty stanowczo odpierał dyrektor sportowy Sky Nicolas Portal. - Wszystko jest zgodne z przepisami. Nasze stroje zostały zatwierdzone przez komisarzy wyścigu. Nie podejmowalibyśmy ryzyka przegrania Touru na pierwszym etapie, próbując oszukiwać - podkreślił. - Inne ekipy również stosowały ten materiał - dodał, nie wymieniając jednak ich nazw.

Jeden z ekspertów francuskich ocenił, że kuleczki redukują o 5 proc. współczynnik oporu powietrza i tym samym podnoszą moc zawodnika o 24 waty.

W pierwszej dziesiątce sobotniego etapu uplasowało się aż czterech przedstawicieli drużyny Sky: pierwszy był Brytyjczyk Geraint Thomas, trzeci - Białorusin Wasyl Kiryjenka, szósty - trzykrotny zwycięzca Tour de France Brytyjczyk Chris Froome, a ósmy - Michał Kwiatkowski. Kuleczki Vortex znajdowały się m.in. w kombinezonach Thomasa i Froome'a.

Rezultaty etapu zostały oficjalnie potwierdzone przez komisję sędziowską Wielkiej Pętli.

Dowiedz się więcej na temat: sky | Michał Kwiatkowski | tour de france

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje