To wielka polska impreza. Wybory samorządowe storpedowały plany organizatorów
Cały czas nie wiemy, jaka będzie trasa tegorocznego Tour de Pologne. Choć Czesław Lang przyzwyczaił nas do tego, że lubi robić kibicom niespodzianki, tym razem nie jest to żadna zagrywka tego wielkiego w przeszłości kolarza, a efekt trudności, z jakimi musi zmagać się organizator naszego narodowego touru. Jak przyznał, cytowany przez PAP Lang, to najtrudniejszy rok, od kiedy 31 lat temu zaczął organizować ten wyścig. W dużej mierze to wina wyborów samorządowych, które pokrzyżowały plany organizatorów.

"Mija 31 lat, od kiedy organizuję Tour de Pologne, ale chyba jeszcze tak ciężko nie było jak w tym roku. Ponakładało się wiele rzeczy: igrzyska olimpijskie, wybory parlamentarne, a przede wszystkim wybory samorządowe, które zablokowały wszystko" - powiedział Lang, cytowany przez PAP.
Tour de Pologne w ostatnich latach dynamicznie się zmienia. W ciągu pięciu ostatnich sezonów impreza za każdym razem rozpoczynała się w innym miejscu. Także i tym razem peleton wyruszy z miasta, które może czuć tęsknotę za wielkim kolarstwem. Gospodarzem startu oficjalnie ogłoszono Wrocław, który powróci na mapę wyścigu po prawie dwóch dekadach przerwy.
Wciąż jednak nie wiadomo, co dalej.
Wybory storpedowały plany organizatorów
Zazwyczaj znacznie wcześniej ogłaszano trasę wyścigu. Teraz, choć wiemy, że Tour de Pologne 2024 ruszy 12 sierpnia we Wrocławiu, a skończy się 18 sierpnia w Krakowie, to nadal nie wiemy, co nas czeka. Wszystko w dużej mierze przez wybory samorządowe.
Jeździłem do burmistrzów, do prezydentów miasta i często słyszałem: "Okej, jesteśmy zainteresowani, ale decyzję możemy podjąć po wyborach". Dopiero teraz domykamy pewne sprawy, które zaczęliśmy już robić. Nie jest łatwo. Przejeżdżam dziennie 300 kilometrów, mam dziennie pięć spotkań i nie może mnie nikt wyręczyć. To są spotkania nie tylko z prezydentami miast, gdzie będzie start albo meta etapu. Odwiedzam też mniejsze miejscowości, gdzie na przykład wyznaczona ma być lotna premia. Bardzo, bardzo trudny rok
Wybory to zresztą nie wszystko. Kalendarz na sezon 2024 jest po brzegi wypchany wielkimi imprezami. W samym środku sezonu mamy igrzyska olimpijskie w Paryżu, a tuż przed nimi - Tour de France. "Wielka Pętla" z powodu najwazniejszego sportowego wydarzenia czterolecia nie zakończy się tradycyjnie w stolicy, a na południu kraju - w Nicei.
Zaledwie dzień po zakończeniu walki o medale nad Loarą rozpocznie się z kolei rywalizacja w Tour de Pologne. Na którego trasę musimy jeszcze poczekać.
"Są koncepcje, założenia, wstępne zgody, ale dopinanie szczegółów jeszcze trochę potrwa. W tym tygodniu i w następnym jestem w ciągłej podróży" - przyznał Czesław Lang.












