Reklama

Reklama

Steven de Jongh przyznał się do stosowania dopingu

Holender Steven de Jongh, jeden z dwóch zwolnionych w niedzielę dyrektorów sportowych grupy kolarskiej Sky, przyznał się, że gdy sam był kolarzem, stosował środki dopingowe - poinformowała brytyjska ekipa w wydanym w poniedziałek specjalnym oświadczeniu.

"Steven zasługuje jednak na nasz szacunek za odwagę, jakiej dał świadectwo, ujawniając swoje sprawy z przeszłości. Życzymy mu pomyślności w dalszej karierze" - zaznaczyła grupa Sky, której liderami są dwaj najlepsi zawodnicy tegorocznego Tour de France, Brytyjczycy Bradley Wiggins i Chris Froome.

Reklama

De Jongh jest trzecią osobą z kierownictwa Sky, zwolnioną w ostatnim czasie. W ubiegły czwartek stracił pracę Amerykanin Bobby Julich, pełniący w ekipie funkcję trenera jazdy indywidualnej na czas, a w niedzielę razem z de Jonghiem odszedł inny dyrektor sportowy, Brytyjczyk Sean Yates, który - jak podkreśliła grupa Sky - uczynił to z powodów osobistych.

Seria dymisji jest pokłosiem ogłoszonej przez Sky polityki "tolerancji zero" dla dopingu. Po finale afery byłego już siedmiokrotnego triumfatora Tour de France Lance'a Armstronga brytyjski zespół zobowiązał wszystkich swoich członków do podpisania deklaracji o tym, że nie stosowali środków dopingowych, bo w przeciwnym razie zostaną zwolnieni. Julich już wcześniej ujawnił, że w trakcie swojej kariery kolarskiej korzystał z niedozwolonych środków. 

De Jongh był zawodnikiem teamu TVM, wycofanego z Tour de France 1998 po serii policyjnych kontroli, których efektem było znalezienie w samochodach ekipy środków dopingowych. Holender słynął z umiejętności sprinterskich. Wśród jego sukcesów jest m.in. zwycięstwo etapowe w Płocku podczas Tour de Pologne w 1995 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje