Reklama

Reklama

Sprawa tajemniczej paczki Team Sky umorzona

Z powodu braku dowodów Brytyjska Agencja Antydopingowa (UKAD) umorzyła śledztwo w sprawie tzw. "paczki Wigginsa" i nie wniesie oskarżenia przeciwko Team Sky. Szefowie grupy, która od założenia w 2010 roku pięciokrotnie wygrała Tour de France, na razie mogą więc spać spokojnie.

Sprawę zamknięto przynajmniej do czasu pojawienia się nowych materiałów.

Reklama

Afera z paczką wybuchła po publikacji rosyjskich hakerów, którzy w 2016 roku ujawnili, że Bradley Wiggins przed wygranym w 2012 roku Tour de France przyjmował zastrzyki kortykosteroidu w ramach TUE (wyjątki dla celów terapeutycznych). Miesiąc po publikacji hakerów dziennikarze odkryli historię "paczki Wigginsa".

Przesyłkę dostarczył w 2011 roku z Manchesteru do Francji pracownik British Cycling i Team Sky Simon Cope, na zamówienie lekarza ekipy Richarda Freemana. Po wszczęciu śledztwa, szefowie team Sky składali sprzeczne zeznania, tłumacząc się brakiem pamięci o tych wydarzeniach.

Zapewniali jednak, że zespół nie zrobił nic zabronionego. W środę agencja UKAD wydała oświadczenie o umorzeniu śledztwa w tej sprawie.

"Żadne zarzuty antydopingowe nie zostaną postawione, przynajmniej do czasu uzyskania nowego materiału dowodowego. Z powodu braku dokumentacji medycznej, ustalenie zawartości paczki było dużym wyzwaniem, by nie powiedzieć, że okazało się niemożliwe" - czytamy w oświadczeniu.

KS

Dowiedz się więcej na temat: kolarstwo | Sky kolarstwo | doping w sporcie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje