Marta Lach to cyklistka ekipy SD Worx-Protime uznawanej w kolarskim świecie za najlepszą. Zresztą nazywa się ją nawet "galacticos".
Polska olimpijka jeździe tam od tego sezonu i radzi sobie znakomicie. Niedawno popisywała się na wyścigu Dookoła Szwajcarii.
Marta Lach przegrała z kontuzją. "Jest mi smutno i przykro"
Niestety przytrafiła się jej fatalna kontuzja. Lach opowiedziała o niej w rozmowie z Interia Sport.
Tydzień temu byłam na gokartach ze znajomymi. Tam wywróciłam się. Uderzyłam w bandę. Spędziłam trochę czasu na SOR. Żebro mam tak złamane, że rusza się cały czas. Tego się nie da usztywnić. Musi się samo zrosnąć. Działaliśmy z fizjoterapeutami, by przyspieszyć ten proces, ale na zespojenie kości potrzeba 4-6 tygodni, a nie sześciu dni
Niestety Lach, która była szósta w czasówce, nie stawiła się na starcie w Dobczycach.
"Po konsultacji ze sztabem medycznym i szkoleniowym mojego zdecydowaliśmy, że nie wystartuję w wyścigu ze startu wspólnego. Jest mi przykro i smutno, że nie będę walczyć o koszulkę, jednak zdrowie jest najważniejsze. Dziękuję wszystkim Kibicom, całej mojej kochanej Rodzinie i Przyjaciołom. Obiecuję, że zrobię wszystko by wrócić silniejsza, wierzę, że co najlepsze, jeszcze przed nami. Skupiam się na regeneracji i przygotowaniach do kolejnych wyścigów i najwyższych celów" - napisała Polka w mediach społecznościowych.
Zobacz również:













