Reklama

Reklama

Prezydent UCI: dopingowicze powinni się oczyścić

Nowy prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) Brian Cookson wezwał zawodników i menedżerów, którzy w przeszłości mieli do czynienia z praktykami dopingowymi, aby złożyli zeznania przed niezależną komisją UCI.

W odpowiedzi na oskarżenia, które pojawiły się w książce "Żółta gorączka" byłego duńskiego kolarza Michaela Rasmussena, Cookson zapewnił agencję Reuters, że zostaną one wnikliwie rozpatrzone.

Reklama

"Wzywamy wszystkich, których sprawy te dotyczą, do przekazania informacji niezależnej komisji" - dodał Brytyjczyk, stojący na czele UCI od pięciu tygodni.

W 2007 roku Rasmussen był o krok od zwycięstwa w Tour de France, ale na trzy etapy przed jego zakończeniem został zwolniony przez grupę Rabobank, gdy wyszło na jaw, że przed wyścigiem podawał fałszywe informacje na temat miejsca swojego pobytu, co pozwoliło mu uniknąć kontroli antydopingowych.

W poniedziałek do księgarń trafiła jego książka. Fragmenty, dotyczące triumfatora ubiegłorocznego Giro d'Italia Kanadyjczyka Rydera Hesjedala, prasa opublikowała już kilka dni wcześniej. Hesjedal nie zaprzeczył ujawnionym faktom, potwierdzając, że w 2003 roku, gdy rozpoczynał karierę, korzystał z niedozwolonych środków.

Sam Rasmussen przyznał się na początku bieżącego roku, że stosował doping przez 12 lat, od 1998 do 2010 roku. W swojej książce ujawnił m.in., że podczas Tour de France 2007 wszyscy kolarze Rabobanku wspomagali się w niedozwolony sposób.

W ubiegłym tygodniu UCI zapowiedziała powołanie niezależnej komisji, która ma m.in. sprawdzić czy i w jakim zakresie poprzednie władze Unii chroniły Lance'a Armstronga. Amerykański kolarz został dożywotnio zdyskwalifikowany i pozbawiony siedmiu zwycięstw w Tour de France (1999-2005) dopiero po raporcie Agencji Antydopingowej Stanów Zjednoczonych (USADA).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje