Reklama

Reklama

Pozytywny wynik próbki B Franka Schlecka

Kontrekspertyza próbki B pobranej od Franka Schlecka potwierdziła pozytywny wynik testu antydopingowego, przeprowadzonego podczas Tour de France. W próbce moczu luksemburskiego kolarza wykryto zakazaną Xipamidę, zaliczaną do diuretyków.

On sam nadal twierdzi, że jest niewinny.
"Otrzymałem wynik analizy próbki B przeprowadzonej w laboratorium w Chatenay-Malabry. Jest pozytywny, ale dla mnie nic się nie zmieniło" - stwierdził Schleck w piątkowym komunikacie, trzy dni po ujawnieniu, że przeprowadzona u niego kontrola moczu wykazała obecność niedozwolonego środka.
"Wiem, że nie zrobiłem nic nielegalnego. Będę nadal starał się wyjaśnić w jaki sposób zabroniona substancja mogła się dostać się do mojego organizmu. W tej chwili analizujemy minuta po minucie wszystko, co robiłem, co jadłem i piłem w poprzedzającym okresie, jak i w dniu kontroli - 14 lipca 2012" - dodał.
Starszy z braci Schlecków został poddany kontroli po 13. etapie Tour de France w Cap d'Agde. Trzeci kolarz "Wielkiej Pętli" w minionym roku, po informacji o pozytywnym wyniku testu, został wycofany z wyścigu we wtorek wieczorem. Po 15 etapach zajmował 12. miejsce w klasyfikacji generalnej, tracąc prawie dziesięć minut do lidera Bradleya Wigginsa.
Kolarz od początku utrzymywał, że padł ofiarą "otrucia".
"Specjaliści potwierdzają, że tego rodzaju produkt, przyjęty w ekstremalnych warunkach, takich jak wyścig kolarski, jest groźny i nawet może być śmiertelny. Dlatego koniecznie muszę ustalić, skąd wziął się w moim organizmie" - stwierdził Schleck.
"Za kilka dni, gdy poznamy wyniki dodatkowych analiz, poinformuję o nowych ustaleniach" - zapowiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL