Piąty dzień rywalizacji we Francji zapowiadał się na niezwykle wymagający. Panie miały do pokonania 140 kilometrów w mocno pofałdowanym terenie, nie dającym w zasadzie miejsca na chwilę wytchnienia. Zaledwie dzień po trudnym odcinku jazdy indywidualnej na czas peleton stawał przed kolejnym wyzwaniem.
Sporo działo się już od startu, a kolejne próby ataków długo były "kasowane" przez peleton. W końcu jednak udało oderwać się bardzo licznej i mocnej grupie zawodniczek, wśród których były m.in. Antonia Niedermayer (Canyon//SRAM) i Dominika Włodarczyk. Ich przewaga w pewnym momencie dochodziła już do dwóch minut, co mogło oznaczać prawdziwą rewolucję w klasyfikacji generalnej. Jej liderka, Marlen Reusser (Movistar) musiała zabrać się do pracy.
Włodarczyk i Niewiadoma-Phinney w czołówce
Zrobiły to też inne z faworytek do końcowego triumfu: Demi Vollering (FDJ-Suez) czy "nasza" Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon). Tempo topniejącego z kilometra na kilometr peletonu znacząco wzrosło na przedostatnim z klasyfikowanych podjazdów, Col de la Durbize, ok. 30 kilometrów przed finiszem. Na zjeździe z tegoż licząca już ledwie kilka zawodniczek główna grupa dopędziła pozostałości ucieczki, w której wciąż była Włodarczyk. Pochodząca z Okalewa 24-latka utrzymała się z grupą liderki aż do ostatniego podjazdu dnia, Mont Brouilly.
Tam na atak zdecydowała się Vollering, z którą utrzymały się tylko Niewiadoma i Reusser. To właśnie ta trójka biła się do ostatnich metrów o etapowe zwycięstwo. W trójkowym pojedynku Niewiadoma-Phinney zaryzykowała i ruszyła do sprintu jako pierwsza, lecz ostatecznie uznać musiała wyższość zarówno Szwajcarki, jak i Holenderki. Dominika Włodarczyk była czwarta, "przyprowadzając" na metę kolejną grupę zawodniczek.
W klasyfikacji generalnej Polki dzięki swojej znakomitej jeździe zdecydowanie awansowały. Niewiadoma-Phinney jest aktualnie trzecia (1:17 straty do liderującej Reusser), a Włodarczyk piąta (2:54 straty). Rywalizacja zakończy się w niedzielę, pagórkowatym etapem w okolicach Nicei. Dzień wcześniej panie zmierzą się na odcinku z metą na legendarnym "Olbrzymie Prowansji" - Mont Ventoux.
W wyścigu jadą jeszcze trzy inne reprezentantki Polski - Malwina Mul (Cofidis, dwukrotnie kończyła dotąd etapy w czołowej "10"), Agnieszka Skalniak-Sójka (Canyon//SRAM) i Karolina Perekitko (Mayenne Monbana My Pie).











