Reklama

Reklama

Paryż-Roubaix. Zły stan odcinków kostki brukowej

"Piekło Północy", jak nazywany jest wyścig kolarski Paryż-Roubaix, może być w tym roku szczególnie trudny i niebezpieczny dla zawodników. Po ostatnich deszczach wiele odcinków kostki brukowej tonie w błocie.

Organizatorzy niedzielnego wyścigu są zaniepokojeni stanem wielu odcinków. Niewykluczone, że będą musieli ominąć niektóre z nich.

Reklama

- Trasa jest mokra, błotnista. Podczas jej rekonesansu czekały na nas niespodzianki, jak gruba warstwa błota na pierwszym sektorze bruku w Troisvilles - powiedział dyrektor wyścigu Thierry Gouvenou, który rozważa nawet zrezygnowanie z przejazdu, a decyzję uzależnia od pogody w najbliższych dniach.

Brukowany odcinek w Troisvilles (długości 2,2 km) rozpoczyna się na 97. kilometrze i jest z pierwszym z 27 na tegorocznej trasie. Ostatni z nich znajduje się już w samym Roubaix tuż przed wjazdem na betonowy welodrom, na którym tradycyjnie rozgrywany jest finisz.

W niedzielę kolarze mają pokonać w sumie 257,5 km, z czego 52,8 km po kocich łbach.

W ostatnich trzech edycjach jedynym Polakiem startującym w "Królowej klasyków" był Maciej Bodnar. Zawodnik rosyjskiej grupy Tinkoff nie pojedzie jednak w tegorocznej 114. edycji. W minioną sobotę na treningu miał groźny wypadek i ma podwójne złamanie żuchwy.

Dowiedz się więcej na temat: Paryż-Roubaix | kolarstwo | kocie łby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama