Piątek okazał się dniem, który zapisał się w historii nie tylko polskiego kolarstwa. Niewiadoma-Phinney (Canyon//SRAM) zdeklasowała rywalki na stokach legendarnej "Góry Wiatrów" - Mont Ventoux, notując - według wyliczeń ekspertów - najlepszy występ w historii żeńskiej rywalizacji. Nie tylko wygrała najtrudniejszy etap wyścigu, ale objęła też prowadzenie w klasyfikacji generalnej, odrabiając z nawiązką ponad minutową stratę do rywalek.
"Bardzo skomplikowana operacja". Karol Nawrocki wręczy nagrodę wygranemu
Choć na dwa dni przed końcem zmagań była na "pole position", rywalki nie zamierzały składać broni. Druga w "generalce" Demi Vollering (FDJ - Suez) traciła do naszej zawodniczki tylko 15 sekund, a trzecia Marlen Reusser (Movistar) - 39. "Na papierze" wydawało się że sobotni etap z Sisteron do Nicei nie daje okazji do zredukowania tych różnic, ale nasza gwiazda i jej zespół musiały mieć się na baczności.
Niewiadoma-Phinney straciła prowadzenie. Holenderka ucieka
Od startu tempo było wysokie, a skromna, dwuosobowa ucieczka dnia zawiązała się dopiero po 30 (ze 171) kilometrach. Znalazły się w niej Maeva Squiban (UAE Team - L'IMAD) oraz Loes Adegeest (Lid - Trek). Udało się jej za to zyskać naprawdę dużą przewagę, w niektórych momentach przekraczającą nawet sześć minut. Niewiadomej-Phinney i jej ekipie było to na rękę - żadna z zawodniczek z odjazdu nie była zagrożeniem w klasyfikacji generalnej, co pozwalało oszczędzać siły na niedzielny finał.
"Fajerwerki" w Bukowinie, Louis Barre bohaterem. Zuchwałość popłaca
Ucieczce dnia nie było jednak dane dojechać do mety - została dogoniona, a karty rozgrywały topowe zawodniczki "generalki": Niewiadoma-Phinney, Vollering oraz Elisa Longo Borghini (UAE Team - L'IMAD). Trójka odjechała reszcie, ale z niej skutecznie zaatakowała Holenderka. Uciekła samotnie, a włosko-polski duet nie zdołał już jej dopędzić. Wygrała etap, wpadła na finisz kilkanaście sekund przed naszą zawodniczką i odebrała jej koszulkę liderki.
Przed niedzielnym, finałowym etapem Niewiadoma-Phinney traci w klasyfikacji generalnej osiem sekund. Czy uda jej się zniwelować tę różnicę? Pewne jest jedno - to będzie fascynujący odcinek.












