Katarzyna Niewiadoma-Phinney pewnie zmierza po kolejny triumf w kobiecym Tour de France. W piątek 31-letnia zawodniczka ekipy CANYON//SRAM Racing zachwyciła podczas siódmego etapu wyścigu i na metę dotarła jako pierwsza z przewagą 1 minuty i 16 sekund nad drugą Demi Vollering z FDJ United - SUEZ.
Po triumfie w Mont Ventoux nasza kolarka awansowała na pozycję liderki klasyfikacji generalnej i ma 15 sekund przewagi nad Vollering. Marlen Reusser z ekipy Movistar spadła natomiast na trzecią pozycję i do Niewiadomej-Phinney traci 39 sekund. Walka o końcowe zwycięstwo w Tour de France Femmes prawdopodobnie rozegra się właśnie między tymi trzema zawodniczkami.
Niewiadoma-Phinney liderką Tour de France, ale co się stało za metą. Polka nawet tego nie ukrywała
Po wygraniu królewskiego etapu z metą na Mont Ventoux Katarzyna Niewiadoma-Phinney zamieściła w mediach społecznościowych krótki wpis. "Uszczypnijcie mnie!!!!!!! Właśnie wygraliśmy na Mont Ventoux" - napisała. Wobec sukcesy kolarki obojętnie nie przeszła Iga Świątek. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa udostępniła wpis 31-latki na Insta Stories i pogratulowała jej sukcesu. "To wielka sprawa! Gratulacje!!" - napisała tenisistka, dodając do wiadomości jeszcze dwie emotikony z ogniem.

Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczy o zwycięstwo w Tour de France Femmes, Iga Świątek zachwyca w Toronto
Przed Katarzyną Niewiadomą-Phinney jeszcze dwa dni rywalizacji w ramach tegorocznego Tour de France Femmes. W sobotę Polkę czeka najdłuższy etap wyścigu, a więc mierząca 171,9 km trasa z Sisteron do Nicei. Poczynania naszej reprezentantki śledzić będziemy mogli od godziny 15.30.
Warto przypomnieć, że 31-latce udało się już w przeszłości sięgnąć po końcowy triumf w tym prestiżowym wyścigu. Tour de France Femmes Katarzyna Niewiadoma-Phinney po raz pierwszy wygrała bowiem w 2024 roku.
W tym samym czasie w kanadyjskim Toronto emocji fanom tenisa dostarcza Iga Świątek. Raszynianka w czwartej rundzie turnieju rangi WTA 1000 zmierzy się z Martą Kostiuk. Panie na kort centralny wyjdą nie wcześniej niż o godzinie 18.30 czasu polskiego.
Kostiuk zapytana o Świątek wypaliła bez wahania. Ukrainka tego nie ukrywa





![Ekstraklasa: Lech - Raków. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9A7WAWQYNEYR-C401.webp)






