Reklama

Reklama

MŚ w kolarstwie. Kolumbijczycy bez Egana Bernala

W reprezentacji Kolumbii na kolarskie mistrzostwa świata w Imoli zabrakło miejsca dla Egana Bernala. Zwycięzca ubiegłorocznego Tour de France jest w słabszej formie i stracił szanse na powtórzenie sukcesu w trwającej "Wielkiej Pętli".

Do ekipy powołani zostali natomiast zajmujący obecnie trzecie i czwarte miejsce w TdF Rigoberto Uran i Miguel Angel Lopez, a także dziesiąty w klasyfikacji Nairo Quintana.

Reklama

Skład uzupełniają: Sergio Higuita, Daniel Martinez, Harold Tejada, Esteban Chaves oraz Sergio Henao.

Już wcześniej informowano, że w Imoli nie wystartuje obrońca tytułu Duńczyk Mads Pedersen, który uznał, że trasa jest dla niego zbyt trudna. Liderem duńskiej ekipy będzie w tej sytuacji Jakob Fuglsang.

Mistrzostwa świata zaplanowano w dniach 24-27 września, a więc kilka dni po zakończeniu Tour de France. Początkowo miały się odbyć w szwajcarskich miejscowościach Aigle i Martigny, ale zostały odwołane z powodu pandemii koronawirusa, przeniesione do Włoch i ograniczone do rywalizacji w kategorii elity.

Mężczyźni będą mieli do pokonania dziewięć okrążeń po 28,8 km (ponad 258 km) z łącznym przewyższeniem blisko 5 tys. metrów. Wyścig elity kobiet ma 143 km długości (5 okrążeń) i przewyższenie około 2800 metrów. Start i meta obu wyścigów zlokalizowana jest na słynnym torze wyścigów samochodowych Enzo i Dino Ferrarich w Imoli. Trasa przebiegać będzie terenem pagórkowatym, po wąskich drogach pomiędzy winnicami.

Selekcjoner włoskiej reprezentacji, były zawodowy kolarz Davide Cassani ocenia, że trasa jest bardzo wymagająca. "Pomiędzy dwoma podjazdami jest krótki odcinek płaski, a po drugiej wspinaczce czeka szybki, kręty zjazd" - opisuje, dodając, że jego zdaniem zwycięzca przyjedzie na metę samotnie lub w małej grupce. Wzniesienia, o których wspomina Cassani, to Mazzolano i Cima Gallisterna, o średnim nachyleniu 10 procent, maksymalnie osiągającym 14 procent.

Trasa do jazdy na czas, identyczna dla mężczyzn i kobiet - jest dość płaska i ma 31,7 km. "To będzie bardzo szybki wyścig. Oprócz dwóch krótkich podjazdów na ostatnich pięciu kilometrach, przed wjazdem na Imola Autodrome, będzie to idealny teren dla 'czystych' specjalistów jazdy na czas, a przeciętna prędkość zwycięzcy przekroczy zapewne 50 km/godz." - uważa Cassani.

Dowiedz się więcej na temat: Egan Bernal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje