Reklama

Reklama

MP w kolarstwie górskim. Zwycięstwa Włoszczowskiej i Konwy

Maja Włoszczowska i Marek Konwa zostali w Warszawie mistrzami Polski w kolarstwie górskim elity

Włoszczowska wywalczyła 11. tytuł w karierze, ale pierwszy w mieście, w którym się urodziła.

Reklama

Do półmetka trasy na Górze Kazury dwukrotna srebrna medalistka olimpijska jechała razem z Katarzyną Solus-Miśkowicz. Na czwartej rundzie zdecydowanie podkręciła tempo i do mety dojechała odnosząc śpiewające zwycięstwo - towarzyszyły jej brzmiące z megafonów dźwięki piosenki o "Pszczółce Mai". Sama zawodniczka na ostatnich metrach przybijała "piątki" wychylającym się zza barierek kibicom.

- Trasa była bardzo ciężka, interwałowa. Nie było miejsca na odpoczynek. Dostałam w kość, ale bardzo cieszę się ze zwycięstwa - powiedziała Włoszczowska, która jest rodowitą warszawianką, ale od wielu lat mieszka w Jeleniej Górze. Na Górze Kazury ścigała się drugi raz w życiu.

Włoszczowska komplementowała rywalki, zwłaszcza Solus-Miśkowicz. "Zdecydowałam się zaatakować na podjeździe. To się udało, ale Kasia była bardzo blisko i nie mogłam sobie pozwolić sobie na spokojną jazdę" - dodała.

Wśród mężczyzn triumfował Konwa, który na mecie miał jeszcze większą niż Włoszczowska przewagę nad drugim zawodnikiem - Piotrem Brzózką. Po złoty medal sięgnął po raz piąty w karierze.

Kolarze ścigali się na Górze Kazury, sztucznym wzniesieniu usypanym w latach 70. XX wieku podczas budowy osiedla Ursynów, które już od lat przyciąga amatorów ścigania się na rowerach MTB. W 2015 roku wybudowano tam tzw. pump track, czyli zamkniętą pętlę z muldami i wyprofilowanymi bandami. Na mistrzostwa Polski wzniesiono dodatkowo przeszkody terenowe, uskoki, belki, tzw. rock garden - ścieżkę wyłożona kamieniami.

Niedzielne wyścigi oglądało kilkanaście tysięcy kibiców. Niebywałej na imprezach MTB w Polsce frekwencji sprzyjały wspaniała pogoda, przyjazd gwiazdy - Włoszczowskiej oraz imprezy towarzyszące.

Niektórzy kibice ustawiali się przy najbardziej widowiskowych fragmentach trasy, zwłaszcza przy "kamiennym ogrodzie", a ci przy mecie mieli możliwość obserwowania wyścigów na telebimie. Wielu fanów przyjechało na Ursynów na rowerach.

- Mamy prawdziwe, kolarskie święto. We wszystkich wyścigach - amatorów, masters i innych - startowało około 600 osób - radował się organizator mistrzostw, były kolarz Grzegorz Wajs. Cieszyły go też pochwały prezesa PZKol Dariusza Banaszka, który podkreślił, że były to najlepsze mistrzostwa Polski w historii.

Wyniki: 

elita kobiet

1. Maja Włoszczowska (Kross Racing Team)                            1:19.44

2. Katarzyna Solus-Miśkowicz (Volkswagen Samochody Użytkowe) strata   25 s

3. Aleksandra Podgórska (SGR Specialized)                           1.10

4. Magdalena Sadłecka (Stowarzyszenie Euro Bike Kaczmarek)          4.56

5. Marlena Droździok (Scott Eurocycles.com)                         5.23

6. Paula Gorycka (Struby-Bix Team)                                  7.21

 

   zawodniczki do lat 23

1. Droździok                               1:25.07

2. Gabriela Wojtyła (Superior Zator)          4.07

3. Magdalena Zielińska (UKS Sokół Kęty)       5.10

 

   elita mężczyzn

1. Marek Konwa (Volkswagen Samochody Użytkowe)      1:34.18

2. Piotr Brzózka (JBG-2)                          strata 58 s

3. Jakub Zamroźniak (Volkswagen Samochody Użytkowe)    1.21

4. Bartłomiej Wawak (Kross Racing Team)                2.08

5. Filip Helta (SGR Specialized)                       3.00

6. Mariusz Michałek (JBG-2)                            4.58

 

   młodzieżowcy

1. Zamroźniak                                       1:35.39

2. Helta                                        strata 1.39

3. Marceli Bogusławski (Volkswagen Samochody Użytkowe) 4.52

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje