Reklama

Reklama

MKOl zażądał od Armstronga zwrotu medalu olimpijskiego

MKOl zażądał od Lance'a Armstronga zwrotu brązowego medalu olimpijskiego, zdobytego podczas igrzysk w Sydney w 2000 roku. Były amerykański kolarz przyznał się do stosowania dopingu w wywiadzie telewizyjnym.

Z żądaniem zwrotu medalu Międzynarodowy Komitet Olimpijski wystąpił w środę wieczorem w specjalnym piśmie do Armstronga - poinformował w czwartek po południu rzecznik prasowy MKOl Mark Adams.

Reklama

MKOl czekał z tym krokiem do zakończenia procedury prawnej, biorąc pod uwagę ewentualną apelację Armstronga do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu od decyzji Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), która pod koniec października pozbawiła go za stosowanie dopingu siedmiu zwycięstw w Tour de France i dożywotnio zdyskwalifikowała. Amerykanin w wymaganym terminie (do 28 grudnia) nie złożył jednak odwołania.

W nocy z czwartku na piątek czasu polskiego w telewizji amerykańskiej ma być wyemitowana pierwsza część wywiadu Opry Winfrey z Armstrongiem. Jak poinformowały media, powołując się na pragnące zachować anonimowość osoby obecne przy trwającym dwie i pół godziny nagraniu, były kolarz przyznał się do stosowania niedozwolonych środków.

Armstrong od październikowej dożywotniej dyskwalifikacji nałożonej przez UCI nie wypowiadał się w mediach. Wcześniej konsekwentnie zaprzeczał zarzutom o stosowanie niedozwolonych środków dopingowych, a także jakiegokolwiek udziału w nielegalnym procederze stwierdzonym w jego grupie US Postal.

O tym, że podczas rozmowy z Winfrey prawdopodobnie przyzna się do winy, spekulowano już wcześniej. Według mediów Armstrong będzie zeznawać przeciwko "wpływowym osobom w kolarskim świecie", w tym członkom UCI, ale nie zamierza pogrążać byłych kolegów z peletonu.

W ubiegłym miesiącu miał nawet spotkać się z szefem Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA) Travisem Tygartem, by dowiedzieć się, co musiałby zrobić, aby jego kara została złagodzona. Armstrongowi wciąż bowiem zależy na startach w zawodach biegowych i triathlonowych, a dożywotnia dyskwalifikacja mu to uniemożliwia.

Tygart byłby ponoć skłonny do takiej decyzji, jeśli Armstrong będzie zeznawał przeciwko tym, którzy pomagali mu w organizacji dopingowego procederu. Szefa USADA mają szczególnie interesować - obecny prezydent UCI Pat McQuaid oraz pełniący tę funkcję w latach 1991-2005 Hein Verbruggen.

Dowiedz się więcej na temat: mkol | lance armstrong | doping

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje