Reklama

Reklama

Mistrzyni olimpijska Jenny Rissveds buduje swój prywatny zespół zawodowy

Mistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim z Rio de Janeiro Szwedka Jenny Rissveds odmówiła propozycjom z grup zawodowych i sama rozpoczęła budowę własnego zespołu na przyszły sezon.

Szwedka po igrzyskach olimpijskich nie miała dobrych rezultatów, a w wielu zawodach w ogóle nie wystartowała. W lutym oficjalnie oświadczyła, że przerywa treningi na czas nieokreślony z powodu ciężkiej depresji i rezygnuje ze startów w sezonie 2018.

Reklama

21 lipca nieoczekiwanie powróciła do rywalizacji i zdobyła złoty medal w mistrzostwach Szwecji w Oestersund. Wygrała wyścig cross country, tę samą konkurencję, w której zdobyła złoty medal olimpijski przed dwoma laty, wyprzedzając Maję Włoszczowską, która zajęła drugie miejsce.

"To był szalenie ważny start, przede wszystkim z psychicznego punktu widzenia" - powiedziała Szwedka na antenie telewizji SVT.

"Ostatnie pół roku było dla mnie koszmarnym okresem. Nie miałam żadnego kontaktu z rzeczywistością, przechodząc ciężkie załamanie nerwowe i depresję. W końcu podczas jednego z kilkuset samotnych spacerów nadeszła myśl o wznowieniu treningów" - dodała.

Teraz, po miesiącu przyznała na łamach dziennika "Dagens Nyheter": "czuję, że wreszcie coś się odblokowało w mojej głowie i zamierzam już w przyszłym sezonie regularnie startować, lecz z własnym zespołem".

Menedżer kolarki Johan Elliott wyjaśnił, że Rissveds otrzymała kilka lukratywnych propozycji od renomowanych zespołów zawodowych, ale odrzuciła wszystkie zaproszenia, ponieważ nie chce obciążać swojej psychiki, chce być niezależna i nie chce do niczego być zobowiązana.

"Będąc członkiem zawodowej grupy należy się stosować do jej wymagań, celów i decyzji, natomiast ja nie chcę znaleźć się w sytuacji, kiedy będę coś musiała. Po tym co przeżyłam chcę sama reżyserować swoje życie" - powiedziała Szwedka.

Elliott wyjaśnił, że planem jest budowa własnego zespołu, i chociaż jest to kosztowny projekt, to nie jest niemożliwy - już  pierwszy sponsor do którego się zwróciliśmy, znany producent rowerów, wyraził się pozytywnie stwierdzając, że współpraca z Jenny będzie wielkim zaszczytem".

Dowiedz się więcej na temat: Jenny Rissveds

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje