Reklama

Reklama

Minister Sportu Witold Bańka wstrzyma dotacje dla PZKol

Polski Związek Kolarski w 2018 roku nie otrzyma dotacji z Ministerstwa Sportu i Turystyki! To reakcja resortu na pozostanie na stanowisku prezesa PZKol - Dariusza Banaszka. Informację przekazał na Twitterze Witold Bańka.


O pozostaniu Banaszka zdecydowali delegaci na nadzwyczajnym zjeździe. Tylko 16 głosowało za odwołaniem prezesa, a przeciwnego zdania było 48. Pięciu wstrzymało się od głosu. Na reakcję ministra nie trzeba było długo czekać.

- Słyszałem, że delegaci z PZKol niewłaściwie zinterpretowali słowo RESET, rozumiejąc je w kontekście wyłącznie "bankietowym". Tym samym od 2018 r. finansowanie kolarstwa poprzez PKOl. PZKol bez środków MSiT - napisał na Twitterze Bańka, wbijając jednocześnie kolejną szpilkę zarządzającym polskim kolarstwem.

Reklama

Przypomnijmy, że związek trapi seksualno - obyczajowy skandal ze środkami dopingowymi w tle. Kiedy wszystko wyszło na jaw wycofali się sponsorzy, a ministerstwo zażądało dymisji wszystkich członków zarządu z prezesem włącznie. Ten warunek nie został dziś spełniony, co oznacza, że PZKol pozostaje w praktyce bez środków do życia.

Dariusz Banaszek zapowiedział, że chce jak najszybciej spotkać się z ministrem Bańką. Zaznaczał jednocześnie, że od kilku miesięcy bezskutecznie usiłuje się z nim spotkać. 

- Chcę koniecznie spotkać się z ministrem. Być może w przerwie świątecznej. Może znajdzie czas dla mnie albo dla zarządu. Jeżeli pan minister będzie podtrzymywać swoje stanowisko (odnośnie dymisji - przyp. red.), pewnie dla mnie nie będzie tu miejsca - powiedział Banaszek. 

Co zrobi PZKol, jeżeli nie dostanie pieniędzy od Ministerstwa Sportu i Turystyki?

- Być może tych pieniędzy nie będzie w Polskim Związku Kolarskim, być może będą przekazywane zawodnikom przez Polski Komitet Olimpijski. To nie są środki, które bierze Banaszek i idzie z nimi do sklepu spożywczego na zakupy. To są środki dla naszych kolarzy - stwierdził prezes związku.

Banaszek został także zapytany o zakup alkoholu za pieniądze PZKol z karty, którą miał do dyspozycji. Wykazała to komisja rewizyjna.

- Mieliśmy taką sytuację, że musieliśmy kupić alkohol. Za 45 złotych. Już dawno zwróciłem tę sumę, więc nie ma tematu - uciął Banaszek.

Pierwsze posiedzenie zarządu PZKol zaplanowano na piątego stycznia. Weszło do niego ośmiu nowych działaczy, wszyscy z rekomendacji Banaszka: Janusz Pożak, Andrzej Domin, Katarzyna Dzięcioł-Białowieżec, Zbigniew Klęk, Przemysław Bednarek, Andrzej Chmurzewski, Artur Szarycz i Robert Radosz.



Adam Drygalski


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL