Reklama

Reklama

Michał Kwiatkowski wraca do ścigania

Michał Kwiatkowski po miesięcznej przerwie wraca do ścigania. Utalentowany polski kolarz belgijskiej grupy Omega Pharma-Quick Step wystartuje w niedzielę w wyścigu Criterium du Dauphine, uważanym za próbę generalną przed Tour de France.

Przerwa w startach była wkalkulowana w plany Omegi. Młody Polak miał w tym sezonie przygotować dwa szczyty formy: na kwietniowe klasyki ardeńskie oraz w lipcu na Tour de France.

Wiosną Kwiatkowski pokazał się z bardzo dobrej strony zarówno w tryptyku ardeńskim (piąte miejsce w Amstel Gold Race, trzecie lokaty w Strzale Walońskiej i w Liege-Bastogne-Liege), jak i w wyścigach etapowych (drugie miejsce na etapie oraz koszulka lidera przez dwa dni w Tirreno-Adriatico, trzecie lokaty na pięciu odcinkach oraz druga pozycja w klasyfikacji generalnej Dookoła Kraju Basków). W tych imprezach zdobył tyle punktów, że obecnie jest szóstym zawodnikiem światowego rankingu.

Reklama

Odniósł też efektowne zwycięstwa w zawodach spoza cyklu World Tour. Wygrał dwa etapy i zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu Dookoła Algarve, pokonując m.in. Hiszpana Alberta Contadora oraz mistrza świata Portugalczyka Rui Costę. Szczególnie spektakularny był jednak triumf na rynku w Sienie w silnie obsadzonym klasyku Strade Bianche. Do tego bilansu trzeba dodać zwycięstwo w Trofeo Serra de Tramuntana na Majorce na początku sezonu.

Po raz ostatni Kwiatkowski ścigał się na przełomie kwietnia i maja w Tour de Romandie, który rozpoczął od wygranego prologu, a zakończył wycofując się po trzecim etapie.

Po krótkim odpoczynku kolarz z Torunia powrócił do treningów. 2 czerwca, w dniu swoich 24. urodzin, trenował z kolegami na wyłożonych brukiem drogach znanych doskonale kibicom kolarstwa z klasyka Paryż-Roubaix. To tam będzie przebiegać piąty etap tegorocznego Tour de France.

"Po raz pierwszy w życiu jechałem przez sekcje brukowe Paryż-Roubaix. To bardziej interesujące doświadczenie poczuć je samemu niż oglądać w telewizji jak robią to inni. Czuję się naprawdę dobrze. Bawiłem się tą jazdą. Na pewno etap będzie ciekawy dla kibiców. Dla nas będzie to nerwowy dzień. Będziemy musieli być skoncentrowani" - mówił Kwiatkowski, cytowany przez zespół Omegi Pharmy.

Ośmioetapowy wyścig Criterium du Dauphine rozpocznie się jazdą indywidualną na czas w Lyonie (10,4 km). Cztery etapy będą prowadzić w górach, ale wyznaczone podjazdy nie są zaliczane do najtrudniejszych. Rywalizację zakończy 15 czerwca odcinek z Megeve do Courchevel w Alpach, z finałową sześciokilometrową wspinaczką (średni kąt nachylenia 6,2 proc.).

Kwiatkowski pojedzie w tym wyścigu nieobciążony presją wyniku. "Dla Michała będzie to dobry test, aby się przekonać, w jakim jest miejscu. Po wspaniałej pierwszej części sezonu damy mu swobodę w przygotowaniach do Tour de France, który jest jego największym celem. Zobaczymy jak sobie poradzi bez presji na klasyfikację generalną" - powiedział menedżer belgijskiej grupy Rolf Aldag.

Na starcie w Lyonie nie zabraknie praktycznie nikogo, kto w lipcu chce się liczyć w Tour de France. Listę gwiazd otwierają: ubiegłoroczny triumfator "Wielkiej Pętli" Brytyjczyk Chris Froome (Sky), zwycięzca ubiegłorocznego Giro d'Italia Włoch Vincenzo Nibali (Astana) oraz wielokrotny zwycięzca wielkich tourów Hiszpan Alberto Contador (Tinkoff-Saxo).

Wystartuje pięciu polskich kolarzy, oprócz Kwiatkowskiego - jego kolega z ekipy Michał Gołaś (powracający po kontuzji nadgarstka, odniesionej w Liege-Bastogne-Liege), Sylwester Szmyd (Movistar), Maciej Bodnar (Cannondale) oraz Bartosz Huzarski (NetApp-Endura).

Reklama

Reklama

Reklama