Reklama

Reklama

Mężczyzna celowo spowodował wypadek kolarzy podczas Tour de La Reunion

Na ostatnich metrach pierwszego etapu wyścigu kolarskiego Tour de La Reunion jeden z widzów celowo przewrócił barierki bezpieczeństwa, powodując kraksę kilku zawodników, w tym... własnego syna.

Do incydentu doszło w niedzielę w miejscowości Port w północnej części położonej na Oceanie Indyjskim francuskiej wyspy Reunion. Pierwsi na rzucone na szosę barierki najechali walczący o zwycięstwo etapowe Enzo Bernard i Jonathan Boyer. Obaj doznali poważnych kontuzji, a ten drugi wciąż jest w szpitalu ze wstrząśnieniem mózgu i pękniętymi żebrami.

Reklama

Jak się okazało, wypadek spowodował ojciec Boyera, który wcześniej bezskutecznie domagał się od organizatorów przerwania wyścigu. - Nie był pod wpływem alkoholu i nie był dotąd notowany przez wymiar sprawiedliwości. Prawdopodobnie dokonał tego czynu wskutek napadu złości - poinformowała w poniedziałek miejscowa policja.

Sprawą zajęła się prokuratura.

W wypadku poszkodowanych zostało łącznie sześciu kolarzy, a z publiczności - mały chłopczyk, który - jak podała federacja kolarska z Reunionu - stracił końcówkę lewego kciuka.

Dowiedz się więcej na temat: Tour de La Reunion

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje