Reklama

Reklama

ME w kolarstwie torowym: Zieliński i Sarnecki w półfinałach sprintu

Damian Zieliński i Rafał Sarnecki awansowali do półfinałów sprintu mistrzostw Europy w kolarstwie torowym, odbywających się w szwajcarskim Grenchen.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

O medale będą walczyć w sesji wieczornej.

Półfinałowym rywalem doświadczonego Zielińskiego, srebrnego medalisty w tej konkurencji sprzed roku, będzie Holender Jeffrey Hoogland, natomiast młody Sarnecki zmierzy się z Niemcem Maxem Niederlagiem.

W eliminacjach sprintu, w których zawodnicy startują indywidualnie na 200 metrów ze startu lotnego, Zieliński był czwarty (9,863 s), a Sarnecki - dwunasty (10,052). Pierwszy miał więc łatwiejszego rywala w pierwszej rundzie - Czecha Jana Ptacnika, którego pewnie pokonał. Sarnecki minimalnie przegrał z Francuzem Quentinem Lafargue, ale do drugiej rundy awansował dzięki wygranemu repasażowi (wyprzedził w nim m.in. znanego torowca z Niemiec Maximiliana Levy’ego).

Reklama

W 1/8 finału Zieliński poradził sobie z Rosjaninem Nikitą Szurszynem, a Sarnecki z kolejnym Czechem na swojej drodze Pavlem Kelemenem. Od ćwierćfinałów rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Sarnecki wygrał z Brytyjczykiem Lewisem Olivą 2:0, natomiast Zieliński po zaciętej walce wyeliminował aktualnego wicemistrza świata Rosjanina Denisa Dmitrijewa 2:1, z którym miał dawne rachunki do wyrównania (w ME w Pruszkowie w 2010 roku Dmitrijew w kontrowersyjnych okolicznościach pokonał kolarza ze Szczecina). W trzecim, decydującym wyścigu w Grenchen Polak był szybszy od rywala o... 0,002 s.

W sprincie kobiet Katarzyna Kirschenstein i Urszula Łoś, 13. i 18. w eliminacjach, nie przeszły pierwszej rundy.

Rozpoczęła się także rywalizacja w wieloboju (omnium). W dwóch pierwszych konkurencjach - wyścigach scratch i na dochodzenie - Adrian Tekliński plasował się na szóstej i dziewiątej pozycji, a w klasyfikacji generalnej jest ósmy.

Reklama

Reklama

Reklama