Reklama

Reklama

Matthias Braendle zaatakuje rekord świata w jeździe godzinnej

Austriak Matthias Braendle zaatakuje w czwartek na torze w szwajcarskim Aigle rekord świata w kolarskiej jeździe godzinnej, należący do Jensa Voigta. 18 września na welodromie w Granges 43-letni Niemiec, który już zakończył karierę, uzyskał wynik 51,115 km.

Brandle ma 24 lata, jeździ w zawodowej szwajcarskiej ekipie IAM, jest trzykrotnym mistrzem kraju w jeździe indywidualnej na czas.

Reklama

Początkowo przymierzał się do bicia rekordu na tym samym szwajcarskim torze co Voigt, ale ostatecznie zdecydował się wystartować w Aigle, na obiekcie Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), która przy swojej siedzibie prowadzi centrum szkoleniowe dla zawodników z całego świata. Próbę Austriaka ma obserwować prezydent UCI Brytyjczyk Bian Cookson. Owal toru w Aigle ma 200 m długości (w Granges - 250 m), na trybunach pomieści się 600 widzów.

Brandle nosił się z zamiarem pobicia rekordu jeszcze przed wyczynem Voigta. Jego zapał ostudziło nieco dopiero 35. miejsce w indywidualnej jeździe na czas podczas mistrzostw świata w hiszpańskiej Ponferradzie pod koniec września. Teraz jednak Austriak znów jest zdeterminowany, a zachęciły go udane jazdy testowe w Aigle.

Spodziewane są także próby poprawienia rekordu Voigta przez innych kolarzy, chciażby Brytyjczyka Bradleya Wigginsa, który w przyszłym sezonie wraca do rywalizacji na torze. Chce go odzyskać także Ondrej Sosenka, do którego od 2005 roku należało poprzednie najlepsze osiągnięcie - 49,700 km. Czech nie podał jednak szczegółów przedsięwzięcia.

W Polsce do godzinnej walki z czasem szykuje się Andrzej Bartkiewicz, który po ponad 40 latach zaatakuje rekord kraju. 23-letni kolarz ekipy Sante Whistle Ziemia Brzeska zamierza poprawić na welodromie w Pruszkowie rezultat Mieczysława Nowickiego z 1973 roku - 42,0214 km. Próba rozpocznie się 8 listopada o godz. 13.00.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje