Reklama

Reklama

Majka: Żółta koszulka Tour de Pologne to coś wielkiego

- Udało się, zawieziemy do Polski żółtą koszulkę. Dla mnie to coś naprawdę wielkiego - cieszył się na mecie drugiego etapu Tour de Pologne na przełęczy Pordoi Rafał Majka, który zajął piąte miejsce i zdobył koszulkę lidera.

- Ucieczka zdołała odjechać za daleko i mimo tego, że zrobiliśmy +sieczkę+ pod ostatnią górę, to w takiej sytuacji jest bardzo ciężko przeskoczyć do czołowej grupy. Końcówka nie była aż taka straszna, ale mocno wiało - relacjonował polski kolarz.

- Wiadomo, że chciałbym zwyciężyć w Tour de Pologne, tak jak każdy Polak. Do końca wyścigu będę dawał z siebie sto procent i zrobię wszystko, żeby wygrać - zapewnił młody kolarz pochodzący z małopolskich Zegartowic.

- Nie robi mi tak naprawdę różnicy, czy dzień przerwy będzie, czy nie. Nie czuję większej potrzeby odpoczynku i gdyby tego dnia wolnego nie było, też bym sobie poradził. Przejechałem Giro, które trwa 21 dni, i w tym czasie miałem tylko dwa dni przerwy, więc tutaj naprawdę nie czuję się zmęczony - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje