Reklama

Reklama

Kwiatkowski może zdobyć żółtą koszulkę

Michał Kwiatkowski może we wtorek wywalczyć - jako drugi polski kolarz, po Lechu Piaseckim w 1987 roku - żółty trykot lidera Tour de France. - Żółta koszulka dla Michała jest całkiem realna - uważa jego były trener Leszek Szyszkowski.

Kolarze będą rywalizować w jeździe drużynowej na czas wokół Nicei (25 km). Według ekspertów faworytem czwartego etapu jest brytyjska grupa Sky na czele z Chrisem Froome'em, ale wysokie notowania ma także belgijska ekipa Kwiatkowskiego Omega Pharma-Quick Step, aktualni mistrzowie świata.

Reklama

We wrześniu ubiegłego roku w holenderskim Valkenburgu Omega sięgnęła po złoty medal startując w składzie: Tom Boonen, Kristof Vandewalle (obaj Belgia), Sylvain Chavanel (Francja), Tony Martin (Niemcy), Peter Velits (Słowacja) oraz Niki Terpstra (Holandia). Kwiatkowski na mistrzostwa nie pojechał z powodu choroby.

Obecnie startuje czterech zawodników z tamtej ekipy: Chavanel, Martin, Velits i Terpstra. Oprócz Kwiatkowskiego skład na Tour de France uzupełniają: znakomity brytyjski sprinter Mark Cavendish, Belg Bert Steegmans, Włoch Matteo Trentin oraz Francuz Jerome Pineau.

23-letni Polak, debiutujący w "Wielkiej Pętli", spisuje się do tej pory doskonale: był trzeci na mecie niedzielnego etapu w Ajaccio, czwarty w poniedziałek w Calvi, zdobył białą koszulkę najlepszego młodzieżowca, a w klasyfikacji generalnej jest również czwarty, tracąc tylko sekundę do lidera - Belga Jana Bakelantsa (RadioShack).

Sam Kwiatkowski do szansy objęcia prowadzenia w wyścigu po jeździe drużynowej na czas podchodzi bez emocji. - Nie kalkuluję, czy zdobędę żółtą koszulkę lidera. Przyjechałem na wyścig po naukę i by pomagać kolegom - powiedział w niedzielę w Ajaccio.

Dowiedz się więcej na temat: tour de france | Michał Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje